Reklama

Pierwsze w historii zdjęcie czarnej dziury ma teraz wyższą jakość

10 kwietnia ubiegłego roku teleskop EHT dokonał przełomowej obserwacji. Udało się bowiem wykonać pierwsze w historii zdjęcie czarnej dziury – w tym przypadku chodziło o galaktykę Panna A, w centrum której znajdował się rzeczony obiekt.

I choć zdjęcie było niesamowite z perspektywy nauki, to jego jakość nie była najlepsza. Nie ma się co dziwić, wszak przedstawiony na nim obiekt znajduje się ok. 55 milionów lat świetlnych od naszej planety. Niespecjalnie pomógł fakt, że ta supermasywna czarna dziura ma masę 6,5 mld razy większą niż Słońce. Nawet wykorzystanie całej gamy teleskopów nie umożliwiło uzyskania obrazu w wysokiej rozdzielczości, dlatego astrofizycy postanowili przeprowadzić symulacje.

Oparli je na założeniach teorii względności utworzonej przez Einsteina. W efekcie uzyskali szereg pierścieni, których istnienie warunkuje tendencja czarnej dziury do zginania fotonów wraz ze zbliżeniem się do jej centrum. Michael Johnson z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics dodał, że każdy kolejny pierścień ma mniej więcej tę samą średnicę, ale jest również ostrzejszy, ponieważ zanim jego światło dotarło do obserwatora, to więcej razy okrążyło czarną dziurę.

Co ciekawe, naukowcy twierdzą, iż na podstawie tego typu symulacji powinni uzyskać sporo nowych informacji na temat czarnych dziur. Szczególnie interesujący jest w tym wszystkim fakt, że badania opierają się na założeniach Einsteina liczących ponad 100 lat.  

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News