WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Szef Forda obiecał coś ważnego dla rynku elektrycznych samochodów

Szef Forda obiecał coś ważnego dla rynku elektrycznych samochodów

Chociaż pewnie wszyscy z nas chcieliby jeździć najlepszymi elektrycznymi samochodami na rynku, finansowa rzeczywistość sprawnie weryfikuje te pragnienia i dlatego właśnie tak ważne są na rynku tanie nowe elektryczne modele. Te chce nam zapewnić Ford.

Tanie samochody elektryczne Forda

Tak jak Ford na początku XX wieku Ford przeszedł do historii, wprowadzając Model T, czyli pierwszy niedrogi samochód, który umożliwił osobistą podróż lądową dla ludzi z klasy średniej, tak też może uczynić w XXI wieku, ale z EV.

Czytaj też: Mustang doczeka się nowego silnika? Ford może zabawić się z 6,8-litrową jednostką
Czytaj też: Chociaż to koniec dla Mustang Shelby GT350, nie mamy co rozpaczać
Czytaj też: Przyspieszenie Forda Mustanga Mach-E GT dorównuje cacku Tesli

Teraz Ford z nowym CEO za sterami, czyli Jimem Farleyem, może obrać kierunek na przystępne cenowo elektryczne samochody, co potwierdzają jego słowa w wywiadzie z Wards Auto. W nim wyjawił, że producent nie dąży do sprzedaży pojazdów elektrycznych o cenach powyżej 100000$.

Ford Mustang Mach-E, wydajniejszy Mustang Mach-E, wydajnośc Mustang Mach-E, elektryczny Mustang,

W rzeczywistości sprawa wygląda inaczej, bo Ford celuje w pułap cenowy od 20000 do 70000 dolarów, czyli od 80000 do 280000 zł (po zaokrągleniu). To stosunkowo niedrogie samochody w porównaniu do obecnych elektrycznych modeli najbardziej znanych firm.

Czytaj też: Problem z pedałami zawstydził Forda. Dziesiątki tysięcy Mustangów z wadą
Czytaj też: Ford zmienia Mustanga Mach-E dla nas, Europejczyków
Czytaj też: Elektryczny Mustang z siedmioma silnikami kontra benzynowy kuzyn

Co ważne, już teraz Ford realizuje tę strategię, jako że elektryczny Mustang Mach-E (zdjęcia powyżej) jest już w tym przedziale cenowym w cenie 42795 dolarów. Elektryczne aspiracje Forda dotyczą również pojazdów użytkowych na czele z Fordem F-150.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News