5 lat temu przyjęto porozumienie paryskie. Jakie są jego efekty?

klimat

W grudniu 2015 roku światowi przywódcy świętowali osiągnięcie przełomowego porozumienia w sprawie zmian klimatu. 5 lat później nadszedł czas na ocenę założonych wtedy działań.

Celem porozumienia było m.in. ograniczenie wzrostu średnich temperatur na Ziemi o 2 stopnie Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej. I choć wygląda na to, że tempo tego zjawiska faktycznie spadło, to część krajów nie spełnia obietnic złożonych w 2015 roku. Co gorsza, zaktualizowane przewidywania sugerują, że temperatury do końca stulecia wzrosną o 2,6 stopnia Celsjusza.

Czytaj też: Liście wcześniej zmieniają kolor. Jaka w tym rola zmian klimatu?
Czytaj też: Jak zmiany klimatu zmienią Wasze miasto do 2100 roku? Pokaże to nowa aplikacja
Czytaj też: Przodkowie ludzi w niesłychany sposób przystosowali się do zmian klimatu

Wśród założeń z 2015 roku znalazło się ograniczenie użycia paliw kopalnych do produkcji energii i transportu, zatrzymanie utraty lasów, zmiany w produkcji żywności oraz znalezienie sposobów na usunięcie gazów cieplarnianych z atmosfery. Jednocześnie sygnatariuszom umowy pozostawiono sporą swobodę w realizacji celów.

Porozumienie paryskie zakładało ograniczenie wzrostu temperatur poniżej 2 stopni Celsjusza

Przed podpisaniem porozumienia paryskiego globalne emisje miały przełożyć się do wzrostu średnich temperatur o 3,5 stopnia Celsjusza do 2100 r. Obecnie te same szacunki sugerują wartość niższą od 3 stopni. W Europie do roku 2018 emisje spadły o 23% poniżej poziomu z roku 1990. Nowy plan przewiduje ich ograniczenie o 55 proc. do 2030 r.

Czytaj też: Nie uwierzycie, jak bardzo ociepliła się Ameryka Północna w ostatnich latach
Czytaj też: Czy usunięcie CO2 z atmosfery rozwiąże problem globalnego ocieplenia?
Czytaj też: Ta niezwykła farba ułatwi funkcjonowanie w ocieplającym się klimacie

Z drugiej strony Stany Zjednoczone najprawdopodobniej osiągną spadek wynoszący zaledwie 18%. Co gorsza, kraje mające duży udział w emisji gazów cieplarnianych, takie jak Brazylia i Rosja, niechętnie podchodzą do założeń porozumienia. Nawet tegoroczne spadki, związane z pandemią koronawirusa, okazały się stosunkowo niskie – wyniosą bowiem 7% względem ubiegłego roku.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News