Nie chcecie psa, kota, przesympatycznego robota, a nawet synergii psa z robotem? Może skusicie się więc na Alpha Training Blue od Mattel, czyli napakowanego elektroniką do szpiku kości dinozaura.

Ten jest niczym innym, jak robotem, który ma za zadanie dotrzymywać nam „zwierzęcego” towarzystwa w domu. Alpha Training Blue mierzy około 30 centymetrów i przypomina velociraptora, który na naszej planecie żył miliony lat temu. Jego plastikowa skóra może i nie zagwarantuje nam malutkiej podróży w czasie, umożliwiając lepsze poznanie tego gatunku, ale z pewnością jest fajnym gadżetem. Sami przyznajcie – kto może pochwalić się swoim własnym ”w pełni funkcjonalnym” dinozaurem?

W środku Alpha Training Blue znalazło się 7 prostych silniczków i od groma sensorów. To oczywiście nie wszystko, ponieważ ten velociraptor może również pochwalić się systemem głośników, zaawansowanym systemem nad nim panującym oraz wsparciem dla kontrolera. Całość dopełniają wymienne baterię, a nie akumulator, które wytrzymują na 35 minut zabawy. W jej ramach możemy nauczyć Alpha Training Blue sztuczek, posterować nim za pomocą dołączonego pada, „nakarmić” go jednym przyciskiem i operować wśród 4 trybach – obrońcy, treningu, totalnej kontroli oraz grasowania.

Na szczęście ten dinozaur od Mattel nie jest specjalnie drogi. Jego cena ma sięgać 250$, co w porównaniu z innymi podobnymi produktami (choć znacznie lepszymi) wydaje się świetną okazją. Będziecie mogli z niej skorzystać już tego października, bo to wtedy rozpocznie się jej data premiery.

Vector to robot-asystent, na jakiego czekaliśmy

Źródło: Engadget, Mattel
Zdjęcia: Mattel

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej