WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Publicystyka

Radiowa Trójka kontra wolność słowa, czyli o Kaziku, niechęci i stratach

Jeśli nie żyjecie odcięci od świata to zapewne dotarło do Was co stało się w Radiowej Trójce w związku z piosenką Kazika. Jednak na zdjęciu utworu z anteny się nie skończyło, choć zapewne szefowie stacji mieli taką nadzieję. Na szczęście wytwórnie i polscy artyści nie chcą być uciszani.

Wyjaśnię pokrótce co tam się stało. Kilka dni temu Kazik wydał utwór Twój ból jest lepszy niż mój. Piosenka w dosadny i jasny sposób komentowała zachowanie Jarosława Kaczyńskiego, niesprawiedliwość i zasady, które dotyczą jednych, a drugich już nie. 10 kwietnia mógł odwiedzić cmentarz pomimo ogólnych zakazów. Co piątek na Kanale 3 Polskiego Radia możemy wysłuchać notowania Listy Przebojów Trójki, tak samo było 15 maja. Na szczycie listy przebojów znalazł się właśnie Kazik co odzwierciedlało głosy słuchaczy i nastroje społeczne. Każdy, kto posłuchał tego utworu doskonale zdaje sobie sprawę, że chodzi w niej właśnie o przekaz, a nie jakąś wybitną muzykę. I choć w teorii wolność słowa w Polsce mamy, to wygląda na to, że nie w Radiowej Trójce. Strona z notowaniem Listy Przebojów Polskiego Radia zniknęła, oczywiście nie na zawsze, bo niedługo wróci. Polacy jednak nie są w ciemię bici i potrafią sobie dodać dwa do dwóch i, niestety, z dodawania wyszła im cenzura i to w bardzo chamskim wydaniu.

Do tej pory polscy twórcy bardzo chętnie współpracowali z Trójką. Notowania list przebojów prowadzone są od czasu PRL-u, ale wydawałoby się, że czasy komunistycznej cenzury mamy za sobą i można w naszym kraju wyrazić swoje poglądy w utworach. Myśleliśmy. Zdjęcie listy tylko dlatego, że wygrała piosenka Kazika to jedno, ale marne tłumaczenia szefowej Polskiego Radia i dyrektora Radiowej Trójki to już coś innego.

Czytaj też: Recenzja serialu Okręt – drugi sezon znów zachwyca rozmachem

Tomasz Kowalczewski najpierw twierdził, że piosenka miała znajdować się na liście niżej, a potem że to wina prowadzącego, bo to on wprowadził utwór spoza listy.

Wiemy już na pewno, że dokonano ręcznej manipulacji polegającej na zmianie kolejności piosenek, na które głosowali słuchacze Trójki. Nasi radiowi informatycy przeanalizowali logowania osoby odpowiedzialnej za kolejność piosenek w elektronicznej wersji listy. Według głosów słuchaczy, Kazik powinien być na miejscu czwartym. Następnie zespół LP3 poblokował głosy słuchaczy oddane na innych wykonawców uznane przez nich za nieuczciwe lub manipulacyjne. Wpłynęło to na pozycję utworów z wyższego miejsca, które znalazły się niżej ‚torując’ drogę na wyższą pozycję piosence Kazika. Po tym zabiegu piosenka artysty znalazła się na drugim miejscu.

Marek Niedźwiecki w odpowiedzi na te słowa odszedł Trójki, a w jego ślady poszedł Hirek Wrona i Marcin Kydryński. To jednak nie koniec konsekwencji. Dawid Podsiadło bardzo szybko zareagował na to, co wydarzyło się w radiu. Na jego Facebooku możemy przeczytać:

[…] jeżeli na dzisiejszej antenie PR3, polityka jest ważniejsza niż muzyka, jeżeli piosenka powoduje powrót najgorszych komunistycznych praktyk, które znam tylko z książek i opowieści, to myślę że moje utwory też nie powinny być grane na tej antenie dopóki twórcza wolność słowa nie wróci na fale Trójki.

Trudno bez emocji patrzeć na kolejny przykład demolowania kultury.Trójka miała zawsze specjalne miejsce w moim sercu, a…

Opublikowany przez Dawid Podsiadło Sobota, 16 maja 2020

Podobną decyzję podjął również Organek, a inni polscy artyści szeroko zaczęli komentować zaistniałą sytuację.

ØŚWIADCZENIE Z ogromnym żalem i smutkiem informujemy, iż zespół ØRGANEK zawiesza współpracę z Trójka – Program 3…

Opublikowany przez Organka Sobota, 16 maja 2020

1 miejsce LP3 – Są pewne granice, których przekroczenie przynosi tylko wstyd.

Opublikowany przez Katarzyna Nosowska Sobota, 16 maja 2020

Władze PiS postanowiły skomentować medialną burzę jaka rozpętała się wokół feralnej Listy Przebojów i piosenki Kazika. Na Twitterach posłów partii możemy przeczytać o głupocie artysty, niesprawiedliwości i barbarzyństwie jakim jest krytyka zachowania Jarosława Kaczyńskiego.

Jednocześnie Minister Kultury Piotr Gliński wyraźnie dał do zrozumienia, że PiS nie ma z tym nic wspólnego i zdjęcie utworu jest manipulacją (z pewnością opozycji).

Zgadzam się z Joachimem Brudzińskim. Zdarza się, że niektórzy artyści śpiewają głupstwa. Nawet bulwersujące. Ale jednak bardziej bulwersujące jest zdejmowanie piosenki za „nieprawomyślność”. To chyba jakaś prowokacja. Na szczęście żyjemy w wolnym kraju i minister kultury nie musi się zgadzać ze wszystkimi decyzjami władz publicznego radia.

W sieci można przeczytać wiele komentarzy na ten temat a ich wydźwięk zależy, najprawdopodobniej, od przynależności i sympatii politycznych.

Jednak o ile nawet skrajne wypowiedzi nie niosą za sobą jakichś wielkich konsekwencji, to już odzew artystów i wytwórni już tak. Jak podaje portal Wirtualne Media oprócz wspomnianych wyżej muzyków również wytwórnia Mystic Production postanowiła zawiesić współpracę z Radiową Trójką. Firma zajmuje się dystrybucją w Polsce płyt takich wytwórni jak Regain Records, Indie Recordings, Armoury Records, Eagle Rock, Mascot Records, Witching Hour Productions, Razor Productions i MaxFloRec. A to oznacza, że na antenie Trójki nie usłyszymy już utworów Deep Purple, Lao Che, Nicka Cavea i wielu, wielu innych.

Niniejszym informujemy o zawieszeniu współpracy z Trójka – Program 3 Polskiego Radia. W ostatnich latach ze stacji…

Opublikowany przez Mystic Production Niedziela, 17 maja 2020

Wydaje się, że to nie koniec i w najbliższych dniach jeszcze wiele o tym usłyszymy. Każde takie rozwiązanie współpracy będzie niosło za sobą większe straty, a zachowanie dyrektora Trójki i zrzucenie winy na Marka Niedźwieckiego nie przysporzy stacji słuchaczy. W sieci przeczytamy więcej głosów poparcia dla bojkotujących niż wyrazów niechęci. Świadczy o tym oglądalność piosenki Kazika Twój ból jest lepszy niż mój. Na YouTube teledysk ma już przeszło 5 milionów wyświetleń, co rzadko się zdarza.

Zwłaszcza, że pod względem muzycznym nie jest to najlepszy kawałek Staszewskiego. Zachowanie włodarzy stacji spowodowało, że utwór zyskał znacznie większą popularność niż gdyby zostawiono go w tym notowaniu. Nie lubię politykowania i staram się trzymać od niego jak najdalej tylko mogę, ale w takim przypadku ciężko jest zachować milczenie. Wydawało się, że czasy cenzury mamy dawno za sobą, ale zachowanie Radiowej Trójki i rządzących jasno dowodzi, że artyści mogą sobie myśleć co chcą jednak najlepiej jakby o tym nie śpiewali, bo wtedy zostaną uciszeni. Na szczęście radio to nie jedyne medium serwujące w dzisiejszych czasach muzykę, choć w kraju, w którym jest wolność słowa coś takiego nigdy nie powinno mieć miejsca, zwłaszcza, że żadnych nazwisk w tekście Kazika nie uświadczymy. Ale wiecie jak to jest, uderz w stół a nożyce się odezwą.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News