WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Ktoś jednak uratował pozostawione Ferrari Testarossa!

W lipcu pisaliśmy o porzuconym od 17 lat Ferrari Testarossa, które ktoś po prostu musi uratować. Okazało się, że ten ktoś rzeczywiście się znalazł.

Wspomniane Ferrari najwyraźniej pozostawało w tym samym miejscu na wyspie Puerto Rico przez całe 17 lat. Na pierwszy rzut oka samochód nie wygląda zbyt korzystnie, ale to tylko pozory, bo wszystko w nim jest na swoim miejscu. Niestety zarówno karoseria, jak i wnętrze nie przetrwały próby czasu, choć należy zaznaczyć, że wszystkie panele nadwozia nie są jakkolwiek uszkodzone.

Ktoś jednak skusił się na ten supersamochód z 1988 roku, który ma na liczniku nieco ponad 24000 przejechanych kilometrów. Zakupił go kolekcjoner samochodów z Puerto Rico, któremu – co ciekawe – już po latach negocjacji udało się w końcu zawrzeć umowę na to włoskie cacko.

Czytaj też: Konkurencja prawie dorównała rekordowi Modelu S Plaid Tesli, ale przez duże P

Teraz chce przywrócić go do świetności w ciągu 3 miesięcy, a prace z pierwszych czterech tygodni już możecie obejrzeć powyżej. Ponoć kupno tego samochodu opiewało na wydatek 30000 dolarów, co za taki kawał klasyki wydaje się świetną okazją. Jednak to dopiero początek wydawania, bo ta Testarossa będzie wymagać zapewne ogromnego nakładu finansowego.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News