Razer zrywa współpracę ze swoją brazylijską influencerką. Co takiego stało się w mediach społecznościowych?

Razer Brazylia poinformowało, że nie zamierza przedłużać umowy z influencerką Gabrielą Cattuzzo. Powód? W mediach społecznościowych stwierdziła, że „Faceci to śmiecie”. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że komuś tutaj popularność zaszkodziła. Gdy jednak przyjrzymy się sprawie bliżej, nie będziemy do końca przekonani, kto tu powinien zostać ukarany? Zacznijmy zatem od początku.

Czytaj też: Moralność w Cyberpunk 2077 pozostanie w naszych rękach

Wszystko zaczęło się 21 czerwca. To właśnie wtedy pojawił się wpis Gabrieli o treści „Faceci to śmiecie”. Skąd taka złość w influencerce? Okazuje się, że tego dnia wrzuciła ona do mediów społecznościowych swoje zdjęcie, na którym ujeżdżała mechanicznego byka. Opis zdjęcia brzmiał „I am riding the chat”, co można rozumieć między innymi jako „ujarzmienie czatu”. Jedna z odpowiedzi „fanów” brzmiała „Możesz mnie ujeżdżać”.

Cattuzzo puściły wtedy nerwy, ponieważ, jak sama potem tłumaczyła, pod każdym jej postem znajdują się takie bzdurne komentarze internetowych mistrzów podrywu. Odpowiedź Gabrieli brzmiała:

Zawsze znajdzie się jakiś pierdolnięty w łeb macho, który będzie gadał takie bzdury o charakterze seksualnym do kobiet, aż te będą musiały zacząć z tego żartować, co nie?

A następnie dodała jeszcze:

Faceci to śmiecie.

Późniejsze tłumaczenia Gabrieli o tym, że nie chodzi jej o wszystkich mężczyzn, bo jest pełno normalnych osób, nie przyniosły skutku. Razer Brazylia postanowił zakończyć współpracę z influencerką, która ich zdaniem miesza sie w konflikty, z którymi firma nie chce być kojarzona.

Czytaj też: Wątki miłosne w Cyberpunk 2077 będą ważną częścią gry

Źródło: kotaku.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej