WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Realme 7i solidnie namiesza wśród budżetowych smartfonów – pierwsze wrażenia

Realme 7i solidnie namiesza wśród budżetowych smartfonów – pierwsze wrażenia

Realme 7i dotarł do mnie dopiero w ubiegły weekend, a czas goni – 10 grudnia prezentacja i już dzisiaj smartfon ma być dostępny w sklepach. W związku z tym, że szał świątecznych zakupów rozkręcił się już na dobre, nie ma sensu czekać – już teraz prezentuję pierwsze wrażenia z użytkowania. Może pomogą Wam przy wyborze smartfona pod choinkę.

Najpierw garść informacji

Realme 7i

Smartfon możemy kupić już dziś, 10 grudnia w cenie 699 zł co powoduje, że będzie on teoretycznie świetną opcją na niedrogi smartfonowy prezent na zbliżające się święta. W charakterystycznym, żółtym pudełku znajdziemy poza samym smartfonem również kabelek USB, dokumentację i szybką, 18 W ładowarkę.

Piękny i praktyczny? Po prostu Realme 7i

Rzadko to mówię, ale smartfon w srebrnej wersji kolorystycznej którą dostałem do testu jest po prostu piękny. Obudowa w ogóle nie zbiera odcisków palców, nie jest śliska, a żłobienia w kształcie litery V na tylnych plackach efektywnie błyszczy pod światło. Idealne połączenie efektownego wzornictwa i praktycznością na co dzień. Oczywiście obudowa została wykonana z tworzywa sztucznego dobrej jakości i szkła hartowanego na froncie. W tej cenie na aluminium i inne bajery nie ma miejsca.

Ekran solidny, ale bez rewolucji

Wyświetlacz akurat nie wyróżnia się w tej cenie tak jak wzornictwo, co nie znaczy, że jest źle. 6,5 calowy ekran IPS o rozdzielczości 1600 x 720 jest co prawda odświeżany w standardowych 60 Hz, ale jest bardzo jasny, ma nasycone barwy i bardzo dobre kąty widzenia. Pośrodku górnej krawędzi ma „łezkę” na przednią kamerę, co zapewne już zauważyliście na zdjęciach. W ustawieniach jest tryb ciemny dla menu i możliwość włączenie filtra światła niebieskiego.

Zagrasz na nim w każdą grę?

Za wydajność odpowiada tu procesor MediaTek Helio G85T wraz grafiką Mali-G52 i 4 GB pamięci RAM. W ciągu tych kilku dni nie zauważyłem żadnych przestojów czy klatkowania animacji, ale oczywiście subiektywna płynność obrazu jest tu nieco gorsza niż na smartfonach ze 120 Hz ekranem. Takie urządzenia są jednak kilkaset złotych droższe.

W benchmarkach smartfon wypada przyzwoicie. Antutu 8.4.9 pokazał 201 108 pkt. W tym miejscu warto przypomnieć, że to wynik tylko nieznacznie gorszy od Oppo Reno 4 Lite (recenzja TUTAJ) który w dniu premiery kosztował aż 900 zł więcej od Realme 7i !

Co do pytania z podtytułu – tak, powinniśmy zagrać w każdą grę, choć niekoniecznie w najwyższych ustawieniach graficznych. Np. w Asphalt 9 musiałem obniżyć detale dla płynnej rozgrywki.

Największa wada? – brak NFC

Niestety, smartfon nie obsługuje NFC. Rozumiem, że dla niektórych może to być wada wykluczająca, ale żeby móc zaoferować m.in. bardzo pojemną baterię (o czym za chwilę) producent po prostu musiał na czymś zaoszczędzić. Padło na NFC. Pozostałe moduły, jak Bluetooth czy GPS są już oczywiście na pokładzie. Jest również świetnie działający czytnik linii papilarnych, umieszczony na tyle urządzenia.

Największa zaleta? – pojemna bateria 6000 mAh!

Producent w materiałach promocyjnych chwali się zastosowaniem ogniwa o pojemności 6000 mAh. I słusznie – mi przy umiarkowanym użytkowaniu energii starczyło na ponad 2,5 dnia pracy. Odpinając smartfon od ładowarki w poniedziałkowy poranek, musiałem go ponownie naładować dopiero w środę późnym wieczorem. Czy ten trend utrzyma się w kolejnych dniach, napiszę przy okazji pełnej recenzji. Teraz tylko dodam, że naładowanie tak dużego ogniwa przy pomocy dołączonej do zestawu, 18 W ładowarki trwa niespełna 2 godziny.

I jeszcze rzut oka na aparat w Realme 7i

Jeśli chodzi o fotografię to do naszej dyspozycji jest 48 Mpix aparat główny, 8 Mpix aparat do zdjęć szerokokątnych i 2 Mpix aparat przeznaczony do zdjęć makro.

Patrząc na ten zestaw, cenę urządzenia i jakość pierwszych zdjęć wykonanych tym aparatem – jestem pozytywnie zaskoczony. Serio! Myślałem, że aparat utonie w szeroko rozumianej przeciętności, ale zdjęcia nim uzyskane wychodzą naprawdę bardzo ładne, nawet w nocnych sceneriach. No i jest aparat szerokokątny! Oczywiście, nie jest tak dobrze jak w testowanym przeze mnie dosłownie przed chwilą Realme 7 5G, ale to zupełnie inna półka cenowa. Koniecznie zerknijcie poniżej, na przykładowe zdjęcia, które udało mi się zrobić w ostatnich dniach.

Jak na razie jest dobrze. Kupować pod choinkę?

Nie lubię odpowiadać na takie pytania przed zakończeniem testów, ale rozumiem – szał przed świątecznych zakupów. No cóż – jest dobrze, ale byłoby świetnie, gdyby było NFC. I w tych 3 literkach kryje się odpowiedź na pytanie czy kupować go pod choinkę. Nie przeszkadza Wam brak NFC? Myślę, że w cenie 699 zł jak najbardziej warto, zwłaszcza, jeśli cenicie sobie niebanalny wygląd i pojemną baterię. Jeśli brak NFC kłuje Was niemiłosiernie – dołóżcie 100 zł i kupcie Realme 7.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News