WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Jak długo można uciekać? Recenzja serialu Kierunek: Noc – sezon 1

Kierunek: Noc trafił na platformę Netflix. Pierwszy belgijski serial, choć obsada bardzo mieszana, a scenariusz powstał na motywach polskiej powieści. Czym jest i, co najważniejsze, czy warto poświęcić czas na liczący sobie sześć odcinków pierwszy sezon? Recenzja spoilerowa!

Ile mieliśmy filmów czy seriali o apokalipsie? Dużo. Czasem wydaje się, że aż za dużo. Co chwilę świat się kończy, ludzkość ulega zagładzie, a garstka ocalałych walczy o przetrwanie. W tym Kierunek: Noc oryginalny nie jest. Jednak sama wizja zagłady wprowadza powiew świeżości do tak wyeksploatowanego tematu. Zacznijmy jednak od początku. Akcja rozpoczyna się w nocy na lotnisku w Brukseli. Widzimy pasażerów, a niektórych z nich wkrótce poznamy bliżej. Wśród nich wyróżnia się jeden mężczyzna chcący za wszelką cenę dostać się do samolotu. Terenzio, bo tak ma na imię, wyrywa broń jednemu z ochroniarzy i siłą wdziera się na pokład maszyny, która niedługo ma polecieć do Moskwy. Wydaje się, że to „zwykły” terrorysta, jednak Terenzio zmuszając pilota do startu nie mówi typowych dla terrorystów kwestii. Tłumaczy natomiast, że pracuje dla NATO i muszą lecieć na zachód, bo wschód słońca przyniesie wszystkim śmierć. Zabójcze są promienie słońca, więc muszą przed nimi uciec. Bądźmy szczerzy, kto by w to uwierzył?  No właśnie. Zarówno pilot jak i nieliczni pasażerowie, którzy zdążyli wsiąść do samolotu przed porwaniem nie wierzą w słowa napastnika. Terrorysta ma jednak broń, więc pilot postanawia spełnić jego żądania i zamiast do Moskwy leci na Islandię. A tam, niestety, okazuje się, że wszystko o czym mówił Terenzio było prawdą.

Kierunek: Noc zwiastun, Kierunek: Noc Jacek Dukaj, Kierunek: Noc zdjęcia z serialu, Kierunek: Noc premiera

Czytaj też: Maj 2020 w HBO GO – kalendarz premier

Jak uciec przed słońcem? Lecąc cały czas na zachód można podróżować w ciemności, jednak samolot trzeba tankować, a ludzie muszą coś jeść. Sytuacja już pod tym względem jest niewesoła, a pasażerowie nie są tak pomocni jak być powinni. Stres, różne charaktery, świadomość, że bliscy najprawdopodobniej nie żyją. Nie są to dogodne warunki do zachowania zimnej krwi. Sama apokalipsa jest dla bohaterów tłem. Każdy z odcinków poświęcony jest innej postaci i przez pryzmat tego, co nam się pokazuje odkrywamy jaki dana osoba ma charakter. Oczywiście zagrożenie weryfikuje wszystko. Jedni, pomimo kiepskiej przeszłości, okazują się dobrymi ludźmi, a inni wręcz przeciwnie. Nie pomagają również bariery językowe, bo na pokładzie dogadać się muszą obywatele Belgii, Francji, Maroko, Turcji, Polski, Włoch i Rosji. A większość akcji dzieje się w zamkniętej przestrzeni samolotu.

Kierunek: Noc zwiastun, Kierunek: Noc Jacek Dukaj, Kierunek: Noc zdjęcia z serialu, Kierunek: Noc premiera

Kierunek: Noc to bardzo multikulturowy twór. Inspiracją dla serialu były fragmenty powieści Jacka Dukaja Starość Aksolotla, z której zaczerpnięto właściwie ideę takiej, a nie innej apokalipsy. W sześciu odcinkach słyszymy kilka różnych języków, od francuskiego, przez angielski, rosyjski, a nawet polski. Tak, mamy w obsadzie i naszego reprezentanta. Zresztą, za produkcje odpowiadał Jacek Dukaj i Tomasz Bagiński, więc nasz wkład jest dość duży. Za kamerą stanęli Dirk Verheye i Inti Calfat, którzy bardzo dobrze poradzili sobie ze scenami dziejącymi się zarówno w zamknięciu jak i na otwartych przestrzeniach. Sceny kręcone w samolocie mają lekki, klaustrofobiczny klimat. Cały czas towarzyszy nam niepokój, bo przecież wystarczy jeden błąd, jedna awaria, a ucieczka się nie uda i bohaterów dogoni śmiercionośne słońce. Oglądałam całość ciągiem, bo tak Kierunek: Noc ogląda się najlepiej. Nie uświadczymy tu jakichś gwałtownych zwrotów akcji, bo wydaje się, że nie na tym twórcom zależało. Całość ma trzymać w napięciu, mamy przejmować się losem bohaterów i do ostatniej chwili zastanawiać się komu uda się przeżyć.

Kierunek: Noc zwiastun, Kierunek: Noc Jacek Dukaj, Kierunek: Noc zdjęcia z serialu, Kierunek: Noc premiera

Przedstawienie postaci w obliczu apokalipsy jest bardzo realistyczne. Nie uświadczymy tu poświęcających się za innych bohaterów, bo przecież każdy chce przeżyć. Jest walka z czasem i wiele przypadków generujących kolejne zdarzenia. Dzięki temu i bardzo dobrej grze aktorskiej wierzymy w postacie i przedstawioną w serialu wizję. Do tego potraktowani zostaliśmy tak jak pasażerowie samolotu, a to oznacza, że wiemy dokładnie tyle samo co oni. Pozwala to bardziej wczuć się we wszystko co dzieje się na ekranie. Niektórzy mogą narzekać na ten brak wyjaśnień, ale mi się to bardzo podobało. Nikt nie rzuca nam w twarz ekspozycją, cały czas jest sporo niewiadomych, które jednak nie denerwują, bo w tym wszystkim to postacie są najważniejsze.

Kierunek: Noc zwiastun, Kierunek: Noc Jacek Dukaj, Kierunek: Noc zdjęcia z serialu, Kierunek: Noc premiera

Kierunek: Noc nie jest produkcją idealną, można znaleźć w nim wiele mankamentów a całość nie składa się na dzieło wybitne. Ale poświęconego na seans czasu nie żałuję. Bawiłam się bardzo dobrze. Twórcy zapowiadali napięcie i ja je czułam. Przejmowałam się losem bohaterów i mam nadzieję na kontynuację. Całościowo serial podobał mi się na tyle, że z czystym sercem mogę Wam go polecić. Sześć niedługich (około czterdziestominutowych) odcinków ogląda się bardzo szybko. Produkcja się nie dłuży i dostarcza wrażeń.  To bardzo ciekawa propozycja, zwłaszcza jeśli chodzi o tematykę apokalipsy.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News