WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

Wszystko się ze sobą łączy w trzecim sezonie Dark – recenzja finału serialu

Już jutro na platformie Netflix zagości trzeci i finałowy sezon  serialu Dark, jednej z najlepszych produkcji, jaką można obejrzeć na platformie. Tymczasem ja już jestem po seansie i zapraszam do lektury bezspoilerowej recenzji.

Czytaj też: Recenzja serialu Snowpiercer – sezon 1, odcinek 6

Dark jest bardzo złożonym i skomplikowanym serialem. To nie jest produkcja, którą można oglądać kątem oka, nie jest to też coś, co można włączyć wieczorem, dla relaksu po ciężkim dniu. Serię Netflixa trzeba oglądać, a doskonale wiem, że wielu z Was może mieć z tym problem. Zresztą, ja sama miałam na początku, na szczęście szybko przywykłam i wciągnęłam się w wykreowany przez twórców świat. Na tym, co dzieje się na ekranie musimy się skupić, zwracać uwagę na relacje między bohaterami, kto jest kim, z kim jest, a przede wszystkim kiedy jest. Przyznam się szczerze, że podczas seansu wciąż szukałam jakichś mniejszych lub większych potknięć, w końcu w tak ogromnej, pełnej zawiłości historii coś musiało się trafić. I chyba niczego nie znalazłam. Konsekwencja i kunszt w prowadzeniu fabuły zasługuje na osobne ochy i achy, bo nigdy do tej pory nie miałam do czynienia z serialem tak logicznym, w którym wszystko co dzieje się na ekranie tak idealnie się ze sobą łączyło.

Będzie to recenzja bezspoilerowa, więc spodziewajcie się raczej moich wrażeń po seansie, niż opisu tego, co dzieje się w finałowym sezonie Dark. Tego nie można opowiedzieć bez ujawniania szczegółów. Zakończenie drugiej odsłony przyniosło nam wiedzę o istnieniu innego świata. Widzieliśmy jak po śmierci Marthy do Jonasa przychodzi inna Martha i zabiera go do swojego uniwersum. Ich celem jest zniszczenie pętli, wyrwanie się z tego niekończącego się pasma bólu, cierpienia i wiecznego poszukiwania końca. Dark już nie raz pokazało nam, że w tym serialu niewiele rzeczy jest łatwych, a żeby osiągnąć kolejny etap drogi trzeba bardzo wiele poświęcić. I tego musicie oczekiwać po finałowym sezonie. Zwykle, gdy zbliżamy się do zakończenia serialu fabuła powoli wchodzi na prostą, mniej lub bardziej czytelną drogę. Dark robi to po swojemu, tu do samego końca wiele rzeczy nie zostaje wyjaśnionych, wiele elementów układanki łączy się ze sobą dopiero na finiszu. Wątków przybywa, przeplatają się ze sobą fragmenty z różnych czasów i nie tylko. Bohaterowie przezywają deja vu, a sposób w jaki to wszystko jest nam zaserwowane sprawia, że sami czujemy się bardzo podobnie. Czy ja już to widziałem? Czy widziałem to w takiej formie? Twórcy Dark, Baran bo Odar i Jantje Friese, podjęli tytaniczny wysiłek, by połączyć ze sobą nawet z pozoru nieistotne wątki. Są momenty, które wydają się niepotrzebne, jednak im dalej w las, to odkrywamy ich znaczenie.

Nad tym, jak to wszystko łączy się ze sobą, jak bardzo logiczna jest cała opowieść mogłabym pisać wiele. Nie brakuje tu mylnych tropów, zmyłek i rzucania widzom kłód pod nogi, gdy już, już myślą, że to wszystko rozgryźli. Twórcy są jednak sprawiedliwi i dokładnie tak samo postępują z bohaterami. W finałowym sezonie w centrum wszystkiego są Martha i Jonas. Ich historia nie ogranicza się tylko do prób zniszczenia pętli, ale przede wszystkim do bardzo emocjonalnej, skomplikowanej relacji pomiędzy dwojgiem ludzi. Oglądaliśmy bardzo wiele seriali skupionych na nastolatkach, jednak przynajmniej ja, do tej pory nie widziałam tak świetnie wykreowanych młodych ludzi. Na uwagę zasługuje też postać Adama i Claudii, a także zupełnie nowej postaci, którą poznacie w tym sezonie. Każdy z bohaterów się zmienia, każdy rozwija się i widzimy, jak wpływają na nich wydarzenia, które przeżyli. Psychika poszczególnych osób, które spotykamy na ekranie to osobny majstersztyk. Ani razu nie złapałam się na tym, bym wątpiła, że po tym wszystkim ten czy inny zachowa się w taki właśnie sposób. To wielka sztuka zważywszy, że postaci mamy multum, podobnie jak wersji niektórych z nich. A jednak im się to udało i jestem pełna podziwu. Nic nie zostało spłycone, nawet ci, którzy pojawiają się na chwilę są napisani i zagrani bardzo dobrze. Gdyby ułożyć obok siebie poszczególne wersje Jonasa, mielibyśmy drogę od niewinnego chłopca, który nie ma o niczym pojęcia do osoby, którą staje się na końcu tej drogi. Każdy z nich różniłby się od poprzednika, bo przeżył coś, czego tamten jeszcze nie doświadczył. Moglibyśmy krok po kroku zobaczyć, jak ten ostatni Jonas powstawał i wierzę, że nie trafilibyśmy na żaden błąd czy nieścisłość.

Wszystko to zmierza do finału, o którym nic Wam nie powiem prócz tego, że od dawna nie widziałam tak dobrego, tak dopracowanego i logicznego zakończenia. Obawiałam się go i szczerze muszę przyznać, że do samego końca nie miałam pojęcia jak ta historia zostanie zamknięta. Tak wiele wątków, tak wielu bohaterów, tak wiele czasów i jedno przepiękne domknięcie, które mam nadzieję usatysfakcjonuje każdego z Was. Wątpię, by można było zrobić to lepiej. Niestety dzisiaj mogę tylko tyle napisać, ale nie żałuje, bo uwierzcie mi, warto zobaczyć to samemu.

Twórcy Dark osiągnęli mistrzostwo, jeśli chodzi o casting. To, jak doskonale dobrano aktorów do poszczególnych wersji bohaterów nie przestaje mnie zadziwiać. Nie potrzebujemy, by ktoś mówił nam, kto jest kim, bo to widać, nawet jeśli dane wersje dzieli kilkadziesiąt lat. Dark może pochwalić się nie tylko złożoną fabułą. Serial jako całość to dzieło wręcz perfekcyjne, a rozłożenie go na czynniki składowe da nam przepiękne zdjęcia, świetne dialogi, dopracowany scenariusz i fantastyczną ścieżkę dźwiękową. Wykorzystane utwory pasują idealnie, a covery same w sobie są wykonane bardzo dobrze i z chęcią będę do nich nie raz wracać.

Z całego serca polecam Wam wyspać się i z otwartą głową usiąść do seansu 3.sezonu Dark. Jeśli nie widzieliście poprzednich odsłon to koniecznie nadróbcie! To produkcja, którą warto obejrzeć, bo wydaje mi się, że przez dłuższy czas nie zobaczymy niczego równie świetnego. Choć pierwszy sezon wydawał się mieć bardzo wysoki poziom, to finał pokazał jak wysoko twórcy potrafili wynieść tę produkcję. Będę zachwycała się Dark jeszcze przez długi czas, bo jest czym.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News