WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Recykling rakiet w SpaceX z kolejnym sukcesem

Recykling, a raczej inteligentne podejście do swojej działalności jest zdecydowanie domeną firmy SpaceX, która tworząc niejednorazowe silniki pierwszego stopnia, znacznie obniżyła koszt lotów w kosmos. Jednak na tym dziecko Elona Muska się nie zatrzymuje i tak naprawdę stara się wykorzystać możliwie najwięcej systemów startowych. Podczas wczorajszej misji (więcej o niej tutaj) pracownikom udało się po raz pierwszy w historii złapać część rakiety Falcon Heavy w siatkę. 

Czytaj też: Bomba z II Wojny Światowej eksplodowała na niemieckim polu

Gdy rakiety SpaceX, czyli Falcon 9 i Falcon Heavy obierają za cel kosmos, chronią swoje cenne ładunki zaokrągloną końcówką nosową (owiewką), której obowiązki kończą się w pewnym momencie. Wtedy to ta dzieli się na dwie części i zaczyna spadać z powrotem w kierunku Ziemi. Jeśli myślicie, że ta część nie jest warta zachodu, to może przekona Was koszt rzędu 6 milionów dolców za każdą z nich? Poinformował o tym sam Elon Musk, nie ukrywając, że taka kwota jest znacząca, kiedy wystrzelenie Falcon 9 kosztuje 62 milionów dolarów, a Falcon Heavy już 90 milionów.

Strategia firmy polegająca na odzyskiwaniu i ponownym użyciu owiewek polega na używaniu wbudowanych w nie spadochronów, które spowalniają je na tyle, że złapanie ich w ogromną sieć jest łatwiejsze. Ta z kolei znajduje się na statku Ms Tree (wcześniej Pan Steven), który wczoraj złapał połowę owiewki ładunkowej


Czytaj też: Spora asteroida przeleci obok Ziemi w czwartek

Źródło: New Atlas