Reklama

Rośnie liczba użytkowników Spotify. Sukces gorzki ma smak, bo firma traci pieniądze

słuchawki

W siedzibie głównej Spotify mogą strzelać korki od szampana, ale będzie to co najwyżej Piccolo. Z jednej strony łączna liczba kont darmowych i płatnych w ciągu ostatniego kwartału podskoczyła, ale z drugiej przychody giganta streamingu audio zanurkowały i to nie jest to bynajmniej kwota do zignorowania.

Obecnie Spotify ma łącznie 433 miliony użytkowników. Pod koniec pierwszego kwartału 2022 roku ich liczba wynosiła 422 miliony. Aż 188 milionów z nich stanowią posiadacze płatnych subskrypcji Premium. Przez ostatnie trzy miesiące przybyło ich sześć milionów. Liczba kont darmowych z reklamami również zanotowała wzrost – o cztery miliony.

Firma pompuje mnóstwo pieniędzy w działania marketingowe, aby dalej zwiększać liczbę użytkowników. Taka strategia nieuchronnie powiększa dziurę w finansach spółki, która tylko w drugim kwartale zanotowała stratę w wysokości 197 mln dolarów. Spotify liczy na wzrost przychodów zarówno z subskrypcji, jak i reklam, aby zrównoważyć te straty. 

Plan zakładający rozszerzenie portfolio o tańsze treści audio, takie jak podcasty i audiobooki, ma ostatecznie zatrzymać więcej pieniędzy w portfelu Spotify. Oto jaki mają na to sposób

Brzmi to nieco absurdalnie, ale gigant streamingu audio liczy na to, że nie będzie już musiał płacić tyle pieniędzy wytwórniom płytowym. Warto w tym względzie pamiętać jak niskie stawki za odtworzenia swoich utworów otrzymują artyści, których katalogi są dostępne na Spotify. Środowisko twórców nadal nie jest w tej sprawie usatysfakcjonowane.

Czytaj też: To Spotify wybieramy najchętniej. Konkurencja zostaje daleko w tyle

Sam jestem płacącym od lat subskrybentem Spotify, więc nie będę udawać, że sprawa mnie nie dotyczy. Serwis zapewnia, że użytkownicy są dla niego ważniejsi od pieniędzy, ale żaden biznes nie pozwoli sobie na dłuższą metę tracić tak duże zasoby finansowe. Pozostaje pytanie – jak zbliżająca się nieuchronnie recesja zmieni ten obrazek?