Wczoraj AMD zapowiedziało oficjalnie premierę procesorów Ryzen 3000 w połowie 2019 roku. W teorii nie firma nie ujawniła wiele na ich temat, przez co dowiedzieliśmy się więcej np. o nowym chipsecie, ale teraz na sprawę rzucono zupełnie nowe światło. Okazuje się bowiem, że Ryzen 3000 mogą ugościć kilka rdzeni w ramach MCM z Threadripperów.

W tym momencie obudziły się we mnie jeszcze resztki nadziei co do domniemanej specyfikacji tych procesorów, którą poznaliśmy w dwóch przeciekach. Wszystko sprowadza się do pokazania oskalpowanego prototypu jednego z procesorów, którego bliźniak był testowany w Cinebench R15. Początkowo wielu podawało, że chip ukazuje po prostu porównanie 14nm rdzenia do 7nm, ale wygląda na to, że AMD po prostu postawiło na wielomodułowość, zapożyczoną z ujawnionych przed tygodniami EPYC Rome. Tym większym, 14nm rdzeniem po lewej jest więc kontroler (pamięci DDR4, interfejsów PCIe i zadań przeznaczonych dla układu SoC), podczas gdy ten niewielki rdzeń po lewej jest właśnie 7nm procesorem na bazie architektury Zen 2. Najciekawsze jest jednak to, co znajduje się zaraz pod nim:

Na przybliżeniu ewidentnie widać połączenia, wpisujące się wręcz idealnie w drugi 7nm rdzeń. Oznacza to tyle, że AMD wytoczy do podstawowego konsumenckiego segmentu zastosowane na rynku biznesowym i HEDT rozwiązanie MCM. Finalnie możemy więc otrzymać ujawnione wcześniej 16-rdzeniowe Ryzeny, które firma osiągnie, dzięki połączeniu dwóch krzemowych rdzeni procesora ze sobą i podpięciu ich do pojedynczego kontrolera.

Czytaj też: AMD Radeon VII zawalczy z RTX 2080, ale mam co do tego mieszane uczucia

Źródło: TechPowerUp

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej