Limity są dla słabych, co potwierdza ten egzemplarz samochodu Dodge Challenger SRT Demon. Wprawdzie fabrycznie każdy z nich wyjeżdża z linii produkcyjnej z interesującym rodzajem limitu prędkości do 270 km/h, ale jego zniesienie nie jest wcale tak trudne.

Czytaj też: Tak brzmi zmodernizowany Dodge Challenger SRT Demon o mocy 1200 KM

Wystarczy bowiem wymienić fabryczne opony radialne (nieprzystosowane do wyższych prędkości) na zestaw tych „przystosowanych”, a na dodatek usunąć limit prędkości za pomocą drugiego modułu kontroli mocy ze specjalnego zestawu, aby z maksymalnie 270 km/h zrobić całe 340 km/h. Pierwszy tego typu tuning Dodge Challenger SRT Demon przeżył już w lutym ubiegłego roku, co pozwoliło mu na rozwinięcie 326 km/h podczas tamtejszej imprezy Johnny Bohmer Proving Grounds na Florydzie.

Jednak najnowszy egzemplarz Dodge Challenger SRT Demon poszedł o krok dalej, wybierając się na ten sam pas startowy o długości 4,34 kilometrów. Pomimo dużej blokowej powięzi, masywnego czerpaka powietrza i dużej masy własnej, Demon, a raczej drzemiąca pod jego maską V8 o pojemności 6,2-litrów w duecie ze sprężarką mechaniczną pozwoliła kierowcy na dobicie do rekordowych w przypadku tego samochodu prawie 340 km/h (211,227 mil na godzinę).

Czytaj też: Obecny Mustang zostanie z nami na kilka dobrych lat

Źródło: Road and track

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!