WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Co powiecie na samolot Porsche napędzany silnikiem z kultowej 911?

Wyjątkowy samolot Porsche, będący kawałkiem historii, czy nowe Porsche 911? Takie pytanie muszą zadać sobie chętni na samolot Mooney M20L PFM z 1988 roku.

Wszystko przez to, że jego sprzedawca na portalu Facebook Marketplace życzy sobie za niego jakieś 410000 zł. Oczywiście nawiązanie do Porsche nie jest żadnym przypadkiem, bo skrót “PFM” w nazwie samolotu oznacza silniki lotnicze Porsche-Flugmotoren.

Niewielu o tym zapewne wie, ale na początku lat 80. firma dostrzegła miejsce na rynku lotniczym dla swojego silnika bokster chłodzonego powietrzem. Mooney, producent samolotów, który skupił się na modelach o wysokiej wydajności, wyraził zainteresowanie i zainstalował te silniki Porsche w wariancie swojego modelu M20.

Mając 217 koni mechanicznych, było to niewielkie ulepszenie w stosunku do 210-konnego silnika Continental we wcześniejszym samolocie M20K. Silnik Porsche ułatwił jednak obsługę samolotu, sprowadzając kilka osobnych elementów sterujących do jednej dźwigni.

Ten dokładnie egzemplarz samolotu M20L został zmodernizowany o autorskie białe siedzenia Porsche. Jest to więc dodatkowy akcent tego jednego z 41 wyprodukowanych egzemplarzy z tym silnikiem. W 1989 roku bowiem firma wymieniła silnik Porsche na turbodoładowaną jednostkę Lycoming o mocy 270 KM.

Czytaj też: Prototyp Porsche 911 dostrzeżony w testach z kaczym spojlerem

Projekt PFM był krótkotrwały, a Porsche zamknęło go w 1991 roku. To z kolei odbiło się na właścicielach M20L, którzy pozostali bez możliwości kupienia oryginalnych części do silników. Właściciel tego M20L wskazuje jednak, że jego silnik ma za plecami dopiero 400 godzin od ostatniego kompleksowego przeglądu.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News