WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Rybie łuski trafią na samoloty? Ma to więcej sensu, niż myślicie

W kolejnym rozdziale czerpania inspiracji z natury naukowcy zainteresowali się (mogłoby się wydawać) dwoma zupełnie różnymi żywiołami. Odkryli bowiem, że rybie łuski mają wiele do powiedzenia w lotnictwie.

Aerodynamiczna tajemnica ryb

Naukowcy w Europie badający tajniki aerodynamiczne otworzyli kilka interesujących nowych kierunków badań inspirowanych rybimi łuskami. Wszystko sprowadza się do tego, jak powierzchnia skóry okraszona ciasno szeregiem łusek pomaga rybom w przecinaniu wodnych toni.

Co ciekawe, jeśli podobne podejście przerobi się z poletka biologicznego na techniczne i zastosuje się w samolotach, można ponoć liczyć nawet na 25% zmniejszenie oporu powietrza.

Podobnie autorzy nowego badania z City, University of London i University of Stuttgart znaleźli inspirację w sposobie, w jaki łuski pomagają rybom płynnie poruszać się przez wodę. Wysoce rozwinięte małe łuski pomagają rybom zminimalizować opór podczas pływania i jak się okazuje, nie tylko.

Badania zespołu sprowadzały się do użycia mikroskopów cyfrowych, a następnie modelowania komputerowego w celu geometrycznej rekonstrukcji skomplikowanych wzorów. Naukowcy odkryli, że zachodzące na siebie łuski na powierzchni skóry ryby prowadzą do zygzakowego ruchu płynu, eliminując turbulencje zwane falami Tollmiena-Schlichtinga.

Czytaj też: Tak kształtuje się przyszłość wodoru w lotnictwie. Samolot firmy ZeroAvia zakończył swój pierwszy lot
Czytaj też: To najpewniej będzie największy samolot na wodór w historii
Czytaj też: Rolls-Royce postawił ważny krok w kierunku elektrycznych samolotów

Gdyby podobne efekty można było uzyskać, stosując odpowiedniki rybich łusek na kadłubach samolotów, można by znacząco wpłynąć na rozwój lotnictwa.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News