WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Seria NASCAR może pójść w hybrydy

Chociaż seria wyścigów NASCAR nie wygląda na tą najbardziej zaawansowaną, to wygląda na to, że wkrótce powieje w niej wietrzyk nowości. To bowiem całkiem prawdopodobne, że NASCAR pójdzie w hybrydy.

Czytaj też: Jak to jest z degradacją baterii w Tesla Model 3?

Wiceprezes NASCAR ds. innowacji i rozwoju wyścigów, John Probst wyjawił niedawno serwisowi TechCrunch, że technologia hybrydowa jest pewną ewentualnością. Włodarze serii ponoć rozważają dodanie jej do nowego samochodu wyścigowego, który będzie standardem w tych wyścigach po debiucie w 2021 roku.

To ciekawe podejście, patrząc na to, że kompletnie inna seria, bo IndyCar pójdzie wkrótce w hybrydy. Jeśli z kolei wydaje się Wam, że nie ma to znaczenia dla nas, zwyczajnych konsumentów, to nic bardziej mylnego. Dodanie technologii hybrydowej w serii wyścigów napędza nieco jej rozwój w segmentach samochodów drogowych. Może Wam się to podobać albo nie, ale tak jak wyciskanie z silników ostatnich koni mechanicznych stało się od kilku lat popularne, tak za jakąś dekadę trudno będzie o kupno nowego samochodu bez wspomagania elektrycznego.

W przyszłości NASCAR przy debiucie hybrydowych układów mogłoby zmniejszyć silniki (pod kątem pojemności), jak dokonał tego przemysł samochodowy. Probst wspomniał nawet o możliwości zmniejszenia silników tak bardzo, że… te przestaną istnieć, a zastąpią je te elektryczne. Jednak tę wizję obejrzymy dopiero za dwa lata.

Czytaj też: Lunaz przerabia brytyjskie klasyki na elektryczne potworki

Źródło: Road and Track