WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Składany smartfon Oppo. Spokojnie to znowu koncept

Składany smartfon Oppo. Spokojnie to znowu koncept

Oto kolejny składany smartfon Oppo. A raczej pomysł na składany smartfon, który być może kiedyś trafi na rynek. Niestety w dzisiejszych czasach takie zapowiedzi powoli stają się przesadą.

Składany smartfon Oppo to pomysł 11/10

Jako przykład idealnego składanego smartfonu zawsze podaję tablety z serialu Westworld. Urządzenia, które można w prosty sposób rozłożyć nawet do przekątnej kilkunastu cali i w prosty sposób poskładać do wymiarów kieszonkowego smartfonu. Delikatnie w tym kierunku idzie Oppo we współpracy z japońskim studiem nendo, finansowanym przez Oki Sato.

Smartfon nazwany został slide-phone i składa się z trzech elastycznych ekranów. W obudowie znalazło się też miejsce dla rysika. Ciężko jest wytłumaczyć słowami jak to wszystko jest zrobione, więc przejdźmy od razu do zdjęć.

Czytaj też: Rozwijany smartfon Oppo X 2021. Robi wrażenie, ale z szampanem na razie poczekam

oppo składany smartfon slide-phone
oppo składany smartfon slide-phone

W 2020 roku pomysły to trochę za mało

W 2020 roku, w dobie powszechnego dostępu do Internetu oraz narzędzie do projektowania grafiki, takie koncepty zaczynają wyglądać coraz słabiej. Praktycznie każdy jest w stanie zaprojektować grafikę prezentującą najbardziej wymyślne urządzenie o powiedzieć – oto mój pomysł na smartfon przyszłości. Czy kiedyś trafi na rynek? Oczywiście, że nie. Ale patrzcie jaki genialny pomysł!

Konkurencja nie śpi i dzisiaj chwalenia się samymi pomysłami opartymi na grafikach koncepcyjnych to zdecydowanie nie jest dobre posunięcie.

Czytaj też: Zwijany Oppo X 2021 nie trafi do sprzedaży. A nie mówiłem?

Kolekcja music-link

oppo music-link

Obok nietypowo składanego smartfonu, podczas 4. edycji China International Industrial Design Expo (CIIDE) zobaczyliśmy też koncept linii music-link.

oppo music-link

W jej skład wchodzi smartwatch, głośnik Blutooth, przenośna ładowarka oraz ładowarka bezprzewodowa. Grafiki prezentują się efektownie, ale cóż… to nadal tylko grafiki.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News