Reklama

Ta Skoda nie trafi do sprzedaży. Szkoda, bo marce brakuje odważnych modeli

Czy i Wam modele Skody nie kojarzą się ze specjalnym sportowym zacięciem, a nawet delikatnie „wydajnościowym” sznytem? Pomijając oczywiście Octavię RS, Kodiaqa RS i Superb, charakteru w ofercie Skody brakuje, ale koncept Slavia pokazuje, że nie trzeba wiele zmienić.

Za jednorazowo wyprodukowany samochód Skoda Slavia odpowiadają praktykanci, których firma przyjęła pod swój dach. Ci wzięli na warsztat model Scala, a więc pięciodrzwiowego hatchbacka, przerabiając go na speedstera z dwoma siedzeniami.

Koncepcyjny samochód Slavia rzeczywiście powstał, a nie ograniczył się tylko do cyfrowego projektu, czerpiąc inspirację ze sportowego cacka marki z 1957 roku. Stoi na 20-calowych felgach prosto z Kodiaqa RS, przyjął czarny spojler na tyle i garby tuż za plecami kierowcy i pasażera.

Skoda Slavia po pozbyciu się drzwi i dachu waży zaledwie 1210 kilogramów, ale to nie koniec wszystkich zmian. Ten koncepcyjny samochód posiada również zmodyfikowaną konsolę przednią oraz tylną i konfigurowalnymi diodami LED. Dopełnieniem zmian jest 320-watowy system dźwiękowy z 2250-watowym subwooferem.

Czytaj też: Zgadniecie za ile właśnie sprzedał się najdroższy Mustang na aukcji?

Rozczarowuje jednak przeniesiony ze standardowej Scali 1,5-litrowy silnik benzynowy z turbodoładowaniem, który przesyła 150 koni mechanicznych na przednie koła za pośrednictwem siedmiobiegowej DSG. Koncept doczekał się jednak zmienionego układu wydechowego.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News