WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Snapchat Spotlight do złudzenia przypomina TikToka. I to nie przypadkowo

Snapchat Spotlight do złudzenia przypomina TikToka. I to nie przypadkowo

TikTok cały czas ma problemy na amerykańskim rynku, a Snapchat stara się wypełnić lukę, którą popularna apka po sobie zostawia. I wcale nie chce robić tego w sposób oryginalny. Snapchat Spotlight dobitnie o tym świadczy.

Co to jest Snapchat Spotlight?

Spotlight to nic innego, jak specjalne miejsce w aplikacji, gdzie będzie można umieszczać i oglądać pionowe materiały wideo. Mają one trwać do 60 sekund, a za wyświetlenia twórcy otrzymają pieniądze. No cóż, brzmi to dokładanie tak samo jak w przypadku TikToka. I to nie jest przypadkowe podobieństwo, bo Snapchat chce zapełnić luki na rynkach, z których TikToka wyrzucono.

https://youtu.be/aDfzNGg_byU

Popularna platforma cały czas ma problemy w USA i niewykluczone, że wkrótce może zniknąć stamtąd całkowicie. A w takim przypadku użytkownicy TikToka będą potrzebować zamiennika, który dostarczy im właśnie Snapchat.

Czytaj też: Huawei zmierzy Ci temperaturę
Czytaj też: Platforma Nauki – pierwsze polskie naukowe VOD
Czytaj też: Fleets na Twitterze – zamiast 24h są widoczne dużo dłużej

Ale to nie wszystko, bo Snapchat doskonale wie, jak przyciągnąć do siebie tych, którzy obecnie cały czas mają możliwość korzystania z TikToka. Do końca roku codziennie do zgarnięcia będzie pula dwóch milionów dolarów dla twórców, których filmiki będą najpopularniejsze. I choć zapewne suma będzie do podziału na kilka, a może i kilkaset osób jednocześnie, to i tak są to całkiem niezłe pieniądze.

Skusicie się na Snapchat Spotlight?

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News