Dlaczego śnieg na solarnych dachówkach Tesli nie jest problemem?

solarnych dachówkach Tesli, śnieg na solarnych dachówkach Tesli,

W Europie nie możemy jeszcze liczyć na dostęp do solarnych dachówek Tesli, choć mieliśmy się doczekać tego jeszcze w 2021 roku. Plany, jak to zwykle bywa w przypadku firm Elona Muska, nie zostały jednak przekute na rzeczywistość wedle podanego harmonogramu, ale wiemy, że kiedy już nadejdzie ten moment, to nawet w naszym klimacie nie powinniśmy mieć z nimi problemów. Śnieg na solarnych dachówkach Tesli nie jest bowiem żadnym problemem.

Śnieg na solarnych dachówkach Tesli, to nie problem – biały puch może szybko spaść

Panele słoneczne i dachówki generują energię nawet przy bardzo pochmurnej pogodzie, bo nawet przez gęste chmury dociera do nich promieniowanie słoneczne. Problem pojawia się wtedy, kiedy coś je zasłoni i jednym z tych „cosiów” może być śnieg, który przez swoją białą barwę dodatkowo odbija promienie słoneczne. Na całe szczęście solarne dachówki Tesli, podobnie jak tradycyjne panele, wytwarzają ciepło, a to może pomóc w automatycznym usuwaniu się śniegu z dachów.

Czytaj też: Oto FIFISH + KDDI, czyli pierwsze połączenie drona podwodnego z latającym

Reklama

Wszystko sprowadza się do tego, że śnieg bezpośrednio przy dachówkach topnieje, tworząc między nimi, a pozostałą połacią białego puchu warstwę wody. Do tego równania dochodzi grawitacja i voila, zaśnieżony dach po kilku/kilkunastu godzinach zrzuca z siebie cały śnieg, odblokowując pierwotne działanie paneli. Tesla po wyjściu ze swojego rodzinnego teksańskiego rynku często wspomina o tej właściwości i tak postąpiła kilkanaście godzin temu na oficjalnym koncie na Twitterze. W akcji sprawdza się to następująco: