Teraz rozumiem już ruch Valve w jednej z naprawdę dawnych aktualizacji, w której to firma umożliwiła swoim klientom ukrywanie gier w bibliotece. Teraz możemy być praktycznie pewni, że z niej zacznie korzystać znacznie więcej osób, ponieważ Steama zalały ostatnio układanki dla dorosłych.

Mowa dokładnie o puzzlach z wizerunkiem albo skąpo ubranej, albo po prostu pozbawionych większej części ubrań żeńskich postaciach w stylu anime. W skrócie – obleśnych puzzli hentai. Wszystko to przez zmiany w polityce Steama, które były wprowadzane w 2018 roku. Na ich podstawie możemy stwierdzić, że Valve po prostu dało wolną rękę deweloperom na gry umieszczane w sklepie, umywając od tego poniekąd ręce. „Poniekąd”, bo nie tak dawno firma musiała usuwać kilka pozycji, które przedstawiały m.in. sytuacje seksualne z udziałem charakterów przypominających nieletnie dziewczęta. No cóż, taka zawartość sklepu nie jest czymś, czego oczekiwalibyśmy, będąc po tej „jasnej stronie”, choć i tak dla wielu nie zrobi to wielkiej różnicy, bo zapewne większość graczy po prostu udaje się na Steama z myślą o zakupie gry „X” i nie przegląda całej oferty.

Same układanki są tak proste, jak proste są powody, z jakich trafiły do sklepu. Za niewielką cenę (3,59 zł) gracze otrzymują kilkanaście grafik, możliwych zapewne do odnalezienia w Google, które muszą ułożyć w „towarzystwie przyjemnej ścieżki dźwiękowej”. Niektóre z produkcji oferują również masę osiągnięć, a nawet fabułę.

Czytaj też: Valve zmieniło nazwę karty, aby uniknąć powiązań z rasizmem

Źródło: cogconnected

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej