Sen, w którym osoba śniąca zdaje sobie sprawę, że śni oraz ma na niego wpływ, był od dawna naszym marzeniem. Przesypiamy w życiu około 20 lat. Każdy z nas zapewne chciałby mieć kontrolę nad koszmarami oraz moc wybierania snu. Okazuje się, że dzięki elektrycznemu stymulowaniu mózgu powoli staję się to możliwe.

Dr Ursula Voss w maju opublikowała pracę, w której opisuje w jaki sposób można to osiągnąć.  Badania zostały przeprowadzone na 27 osobach, które nigdy wcześniej nie doświadczyły świadomego snu. Byli oni monitorowani za pomocą EEG (elektroencefalografu), EOG (elektrookulografu) oraz EMG (elektromiografu). Naukowcy poczekali, aż uczestnicy wejdą w fazę REM snu i wtedy nastąpiła stymulacja czołowych i skroniowych płatów mózgu za pomocą fal gamma o częstotliwości pomiędzy 25Hz a 40Hz. Osoby śniące oraz przeprowadzające eksperyment nie wiedzieli, jakiej częstotliwość jest użyta oraz czy w ogóle została wykonana stymulacja. Badani byli budzeni 5s do 10s później i proszeni o wypełnienie kwestionariusza skali LuCiD, opowiedzenie swojego snu. Okazuje się, ze przy częstotliwości 25Hz 15 na 26 snów było świadomych, a przy 40Hz aż 34 na 44. 

Doktor sugeruje, że badania mogą mieć zastosowanie w leczeniu psychiatrycznym, w szczególności wśród osób z zespołem stresu pourazowego. Zrozumienie i poznanie snów świadomych może być kluczowe w leczeniu chorób umysłowych, poznaniu mechanizmu halucynacji oraz urojeń. Może także znacznie umilić 20 lat naszego życia.

 

Źródło: http://www.iflscience.com/

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!