Rynek samochodów elektrycznych ma już swoje na karku, ale nadal jest stosunkowo młody, więc trudno o setki specjalistów. Nawet tych domorosłych, którzy zdecydowanie mogliby skorzystać na najnowszym projekcie Volkswagena eGon, który jest po prostu szkieletem elektrycznego samochodu. 

Czytaj też: Dla jednego zdjęcia Audi rozebrało połowę swojej R8

Producentowi nie zabrakło jednak paneli na nadwozie w fabryce podczas jego produkcji, bo eGon ma być niczym otwarta książka dla pragnących wiedzy ludzi. Jest tak naprawdę stosownie rozebranym e-Golfem z dostępem do wszystkich ważnych elementów i licznymi plakietkami z kodem QR. Te pozwoliły upakować Volkswagenowi w samochodzie ogrom wiedzy na temat poszczególnych mechanizmów i jedyne czego wymagają, to sprawnego smartfona.

Po raz pierwszy eGon zostanie zaprezentowany szerszej publiczności na targach IdeenExpo w Hanowerze, czyli pokazie nauki i techniki skupionym na młodzieży. Producent ma nadzieję nie tylko zainspirować młodszy tłum, ale także przyciągnąć potencjalnych rekrutów. Nie jest pewne, czy taka okrojona maszyna trafi gdzieś indziej, ale Volkswagen trafił na świetny pomysł nie tylko na zareklamowanie swoich EV, ale też przybliżenie zwyczajnym konsumentom technologii i zalet, jakie przyniosły ze sobą elektryczne samochody.

Co najważniejsze, ten model jest nie tylko istną interaktywną encyklopedią, ale też w pełni działającym samochodem.

Czytaj też: Oldschoolowy Ford Bronco w elektrycznym wydaniu Zero Labs

Źródło: Engadget, Volkswagen

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!