WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Gotowi na trochę terenowej zabawy z Jeepem, Mercedesem i Land Roverem?

Zawsze przyjmujemy z otwartymi ramionami wyścigi na prostej, więc nadszedł najwyższy czas na pojedynek samochodów terenowych w ich prawdziwym świecie.

Autocar postanowił sprawdzić, który model radzi sobie najlepiej w terenie, a do porównania wybrał Mercedesa klasy G, Land Rovera Defendera oraz Jeepa Wranglera. W kompleksowym, 24-minutowym teście te modele pokazały swój terenowy pazur, ale zanim weźmiecie się za seans, rzućmy okiem na szczegóły kandydatów.

Pierwszym z nich jest Wrangler Unlimited Rubicon, którego napędza turbodoładowany silnik rzędowy z czterema cylindrami o pojemności 2 litrów. Z dodatkiem łagodnej hybrydy, ułatwiającej mu start, ten SUV ma do dyspozycji 270 koni mechanicznych i 400 Nm momentu obrotowego.

Z kolei występujący tutaj nowy Defender 110 jest najprawdopodobniej napędzany tutaj 2,0-litrowym dieslem, wytwarzającym 237 KM i 430 Nm obrotów. Mercedes G-Class, a konkretnie G350d, jest napędzany 3,0-litrowym silnikiem wysokoprężnym, który zapewnia 282 KM i 600 Nm siły uciągu.

Czytaj też: Ferrari 812, Porsche 911 Turbo S i Aventador SVJ, czyli ponad 2000 koni na torze

Ale oczywiście w terenie nie chodzi wyłącznie o silnik, ale też kąty natarcia i schodzenia, rozkład wagi, skuteczność szeregu terenowych mechanizmów, głębokość brodzenia, czy nawet rozstaw osi.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News