Choroby psychiczne są dosyć ciężkie do zdiagnozowania i wyleczenia. Nowe badanie sugeruje, że może w tym pomóc pewien test skóry pacjenta.

Gdy niespodziewanie słyszymy strzał lub inny głośny hałas to nasze ciało reaguje poceniem się, zwiększaniem tętna i zakłóceniem oddychania. Jest to przestraszenie akustyczne i można je wykryć za pomocą takich urządzeń jak czujnik przewodności skóry mierzący aktywność gruczołu potowego na czubku palca.

Jeśli dany dźwięk powtórzy się kilka razy to zaczynamy się do niego przyzwyczajać i spada reakcja naszego ciała. Szybkość, z jaką następuje ten spadek wskazuje na poziom odporności psychicznej – im szybciej dana osoba przyzwyczaja się do hałasu tym jest silniejsza psychicznie.

Czytaj też: W jaki sposób siedzący tryb życia i śniadanie wpływa na serce?

Wcześniejsze badania sugerowały, że niski poziom odporności związany jest z PTSD oraz depresją. Postanowili to sprawdzić badacze z Uniwersytetu w Newcastle i Hunter Medical Research Institute.

Naukowcy kierowani przez prof. Eugene Nalivaiko zbadali 30 młodych ochotników. Najpierw wypełnili oni ankietę a następnie przeszli odpowiednie testy. Okazało się, że tam, gdzie po ankiecie wynikało, że mają oni sporą szansę na PTSD albo depresję ich testy skóry wykazały niską odporność psychiczną.

Badacze mają więc nadzieję, że taka metoda mogłaby zostać wykorzystana do identyfikacji osób zagrożonych różnymi chorobami psychicznymi. Mogłyby one zostać wcześniej znalezione i wtedy lekarze mogliby wprowadzić leczenie profilaktyczne.

Czytaj też: Czy aplikacja na smartfona może wykrywać cukrzycę?

Źródło: Newatlas

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!