WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Rozrywka

The Last of Us 2 sprawi, że Wasze PS4 odfruną. Co ma plusy i minusy…

The Last of Us Part 2 nie będzie najcichszą grą. Informacje od osób, które tytuł już ograły wskazują na spory hałas z konsoli.

Jedno Sony nie wyszło jeśli chodzi o PlayStation 4. Konsole są cholernie głośne i „dzięki” ich niezwykłemu silnikowi odrzutowemu zamontowanemu zamiast wiatraków mogłem napisać trzy teksty o moich przygodach z rozkręcaniem konsoli. Tutaj rozmontowywałem sprzęt do czyszczenia by po kilku dniach naprawić jedną rzecz, którą zepsułem (i przy okazji dowiedzieć się jak szybko się PS4 brudzi). W końcu nawet powstał poradnik o tym jak wyczyścić radiator w PS4 FAT bez rozkręcania wszystkiego.

Także jak widzicie – problem jest poważny. O ile nowsze PS4 Slim są trochę cichsze to i tak przegrywają z Xbox One, a pierwsze PS4 Pro podobno wyją tak pięknie jak moje PS4 FAT. Późniejsze modele PS4 Pro z tego co się zorientowałem są cichsze, ale to wciąż nie jest granie w ciszy.

Czytaj też: Koniec gier w pudełkach w 2022 roku zdaniem CEO studia od Elite Dangerous

Im gra ładniejsza i bardziej skomplikowana – tym konsola bardziej szumi. Co z niesamowicie wyglądającym The Last of Us Part 2?

Jeden z recenzentów gry zdradził, że jego premierowy model PS4 Pro chodził tak głośno, że było go łatwiej usłyszeć niż klimatyzację. Nie obeszło się bez podgłośnienia gry, bo nie dało się słyszeć rozgrywki.

The Last of Us Part 2 działa na PlayStation 4 Pro w 1440p i 30 klatkach na sekundę. W konsoli można wymusić działanie gry w 1080p, ale jak przyznaje recenzent – nic to nie dało. No cóż, znowu szykuje się granie w słuchawkach. Ale za to w jaką ładną grę!

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News