Jeśli interesujecie się latającymi samochodami/taksówkami, czy po prostu wielkimi dronami, to z pewnością wiecie, że ich opracowanie to jedno, a wprowadzenie na rynek konsumencki drugie. Dlatego też fakt, że VoloCity firmy Volocopter odbył pierwszy lot na funkcjonującym lotnisku jest świetną nowiną. 

Czytaj też: Latające taksówki Ubera w Australii i prezentacja ich kabiny

Problem z wdrożeniem latających taksówek w przestrzeń powietrzną nad ruchliwymi miastami sprowadza się do jednego – potrzebnej dla nich infrastruktury, o którą trzeba zadbać. Jednak po co tworzyć ją od podstaw, kiedy są już lotniska? Zapewne takie pytanie zadali sobie włodarze z firmy Volocopter, którzy zgodzili się na branie udziału w programie badań ATM agencji SESAR. To ma na celu przegląd europejskiej przestrzeni powietrznej w erze bezzałogowych statków powietrznych. Innymi słowy, integracji lotnisk z nowymi technologiami.

W najnowszej wyprawie całkowicie elektryczny samolot VoloCity wzbił się w powietrze na lotnisku w Helsinkach, co według firmy było pierwszym lotem tego typu tworu na funkcjonującym międzynarodowym lotnisku w pełni zintegrowanym z systemem zarządzania ruchem lotniczym. Na całe szczęście, zakończył się powodzeniem.

Dla Volocopter jest to ważne, bo firma ma nadzieję na utworzenie sieci portów lotniczych stacjonujących wokół miast i współpracuje z lotniskiem we Frankfurcie w Niemczech, aby zbadać, w jaki sposób tego rodzaju infrastrukturę można wbudować w porty lotnicze.

Czytaj też: Latająca taksówka Lilium Jet odbyła swój dziewiczy lot

Źródło: New Atlas

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej