WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Walczące roboty zmienią oblicze wojny. I to wcześniej niż mogłoby się wydawać

Walczące roboty zmienią oblicze wojny. I to wcześniej niż mogłoby się wydawać

Generał Nick Carter zasugerował niedawno, że armia brytyjska może wspomagać się robotycznymi żołnierzami. Takie walczące roboty w ciągu zaledwie 15 lat mogłyby zmienić oblicze konfliktów militarnych.

Charles Glar jest zdania, że w przypadku amerykańskiego wojska będzie to możliwe, jeśli zostaną utrzymane wydatki na poziomie ponad 20 miliardów złotych rocznie. Na rzecz samej obronności, rzecz jasna.

Czytaj też: Jak potężna jest Armia USA? Raport podsumowuje wszystkie siły
Czytaj też: Czy Korea Północna trenuje wojskowe delfiny?
Czytaj też: Karabin snajperski Barrett MRAD Mark 22 z sukcesem. Armia USA zamawia kolejne

Glar, który pomagał w projektowaniu robotów szpiegowskich i pracował dla amerykańskiej DARPA, dodaje, iż nie będą to humanoidalne twory przypominające Terminatora. Takie roboty miałyby dostarczać żołnierzom i lotnictwu informacji o układzie terenu oraz możliwych zagrożeniach.

Walczące roboty mogą stać się normą w ciągu najbliższych 15 lat

Oczywiście w takim kształcie maszynom daleko jeszcze od cybernetycznych, pozbawionych skrupułów zabójców. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że w kolejnych latach pojawią się również takie rozwiązania. Ale na to będziemy musieli jeszcze poczekać.

Czytaj też: USA przechwyciło pocisk międzykontynentalny w arcyważnym teście bezpieczeństwa
Czytaj też: USA stawia nowy system obrony przeciwlotniczej Iron Dome
Czytaj też: Robotyczne wozy bojowe w amerykańskiej armii tworzą już całą rodzinę

Wspomniany we wstępie generał Nick Carter ostrzegał niedawno, że do końca dekady brytyjska armia może składać się z 80 000 ludzi i 30 000 robotów. Proporcje będą więc niezwykle odmienne względem obecnego stanu – nie wspominając o sytuacji sprzed lat.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News