Volkswagen to zdecydowanie jeden z tych producentów, który swoimi motoryzacyjnymi planami sięga daleko w przyszłość i nie boi się eksperymentów. Już teraz pracuje bowiem nad swoim systemem vw.OS i ofertą samochodów elektrycznych. Jego najnowszy plan ma jednak na celu coś znacznie większego, bo według VW przyszłość ruchu ulicznego jest w rękach komputerów kwantowych.

Stąd też najnowsza współpraca z firmą D-Wave, która ma pomóc Volkswagenowi w stworzeniu systemu zarządzania ruchem ulicznym. Ten ma bazować nie na „konwencjonalnych superkomputerach”, a tych znacznie potężniejszych, bo kwantowych. Jak twierdzi sam producent, te „super” nie mają odpowiedniej mocy obliczeniowej, aby brać pod uwagę wszystkie elementy poruszające się po ulicy, uwzględniając nawet dane o ruchu zebranego ze smartfonów i nadajników w pojazdach. System Volkswagena ma być pod tym względem o wiele wydajniejszy, bo w jednym momencie ma przetwarzać i optymalizować wszystkie typy tych danych, „wypluwając” jednocześnie znacznie bardziej aktualne i dokładne informacje o ruchu.

Ma to w przyszłości zaowocować zwyczajnie lepszą sytuacją na drogach, przekładając się zarówno na mniejsze korki, jak i wykorzystanie np. taksówek, skracając czas ich oczekiwania na pasażera. Oczywiście na papierze wygląda to wspaniale, ale problemem jest taki maleńki szczegół, a mianowicie… brak wszechobecnych samochodów autonomicznych. Volkswagen po prostu rozpoczął pracę nad czymś, co może przeistoczyć się w coś rzeczywistego dopiero za dziesiątki lat. No cóż – powodzenia życzę!

Czytaj też: Volkswagen i Microsoft łączą siły przy tworzeniu vw.OS

Źródło: Volkswagen

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!