Różnica praktycznie niemożliwa do usłyszenia! Oczywiście nasze nędzne ludzki ciała, a dokładnie to palce i struny głosowe nie są w stanie wytrzymać zbyt długiego „wykonywania” death metalu, ale od czego mamy technologię, a zwłaszcza sztuczną inteligencję? 

Czytaj też: Gitarze Smash-Proof żaden oszalały muzyk nie jest straszny

CJ Carr i Zack Zukowski niedawno wystartowali ze swoim kanałem YouTube, który obecnie transmituje niekończącą się symfonię death metalu, którą generuje tylko i wyłącznie SI „Dadabots”. Ten algorytm korzysta z sieci neuronowej do identyfikacji wzorców w muzyce, przewidywania najczęstszych elementów i odtwarzania ich, czego efekt brzmi następująco:

Czy to naturalne? Trudno mi ocenić, ale brak przerw sprawia zdecydowanie niepokojące wrażenie, bo komputer nie musi brać oddechu na kolejne krzyki. Jednak to nie tylko je generuje, bo w tle słychać zarówno bębny, jak i gitary w swoich death metalowych wydaniach. Jednak to prawdopodobnie jedyny gatunek muzyczny, w którym taki system ma sens przez dynamikę i… no cóż, niespecjalnie możliwe do zrozumienia wersy.

Sami twórcy mają nadzieję, że w przyszłości dodadzą do Dadabotów możliwość interakcję z publicznością.

Czytaj też: Najbardziej metalowa gitara z… 20 strunami!

Źródło: Engadget

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej