Reklama

Czy Tesla dała ciała z wykonaniem Modelu Y?

Mając z tyłu głowy wpadki Tesli z Modelem 3, wskazywaliśmy ostatnio podobne problemy konstrukcyjne w Porsche Taycan, a teraz nadszedł czas, żeby sprawdzić, jak to jest z Modelem Y.

Model Y, to najnowszy samochód Tesli, który w ostatnich dniach trafił w ręce pierwszych klientów. Nasuwa się więc nam pytanie, czy Tesla nauczyła się na błędach przyszłości, a produkcja nowych samochodów poszła jej, jak po maśle? Sprawdził to Brooks z DragTimes.

Nie jest tajemnicą, że Tesle często miały problemy z farbą. Częściowo jest to związane z tym, gdzie producent samochodów maluje większość swoich samochodów, a mianowicie w Kalifornii. Niektóre z tamtejszych przepisów utrudniają stosowanie farb, które są trwałe i szeroko stosowane w innych miejscach.

Tesla jest przez to zmuszona do stosowania tych lakierów, które są zgodne ze ścisłymi wytycznymi środowiskowymi. Wróćmy jednak do tego, co najważniejsze – Modelu Y, ale nie będzie to dobry powrót.

Czytaj też: Masa, czy moc? Pojedynek BMW M2 i M8 Competition

Niestety powyższy film jednoznacznie wskazuje, że zarządzana przez Elona Muska firma nie postarała się w pierwszym wydaniu nowych Modeli Y. Po dokładnym obejrzeniu wniosek jest taki, że tak, nowo wyprodukowany Model Y ma mniej, ale ciągle ma problemy podobne do wczesnych wersji modelu Modelu 3.

Najbardziej w oczy rzucają się luki przy drzwiach i pewne problemy z farbą. Niewielkie, ale ciągle obecne… choć nie wpływają w żadnym stopniu na komfort, czy wydajność samochodu.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News