Dobra, zacznijmy może od tego, kto nie czeka na zdecydowanie najciekawszego pod kątem zabawy i wypełnionego niecodziennymi połączeniami shootera? No cóż, zapewne wszyscy ci, którzy zawitali do tego wpisu, w którym przedstawię Wam krótką historyjkę. Ta skupia się na tym, że osoba powiązana z Borderlands ma ostatnio dziwny pociąg do cyfry 3.

Ostatnią odsłonę serii Borderlands powitaliśmy przed czterema latami, kiedy to Borderlands: The Pre-Sequel zawitał na nasze dyski, niosąc to, co Borderlandsy robią najlepiej, czyli masę frajdy w tradycyjnym wydaniu. Ta część może i nie zgromadziła takiej społeczności, jak „dwójka” z 2012 roku, ale nadal była obowiązkową pozycją dla każdego fana. Odpowiedzialne za serię studio Gearbox po prostu musi pracować nad Borderlands 3, które w teorii miało zostać zaprezentowane na targach E3 2018. Tak się jednak nie stało, a my otrzymaliśmy niedawno Borderlands 2 w edycji VR, co dla wielu było zapewne rozczarowaniem.

Jednak wczoraj Randy Pitchford, czyli dyrektor generalny Gearbox Software zaczął małą zabawę ze swoimi followersami, wręcz chorobliwie wskazując na wagę cyfry „3”. Może to wskazywać na zapowiedź Borderlands 3 na tegorocznym The Game Awards, ale nie dam sobie uciąć za to ręki.

Czytaj też: Ten mod łączy Borderlands 2 ze strzelaniem z Superhot

Źródło: Twitter

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!