Reklama

CIA próbowała stworzyć zdalnie sterowane psy. Kulisy eksperymentu szokują

W 2018 roku odtajniono część dokumentów opisujących działania CIA w latach 60. ubiegłego wieku. Teraz natomiast pojawiły się dość drastyczne zdjęcia pokazujące jeden z ówczesnych eksperymentów.

Na fotografiach widać m.in. psy rasy beagle, którym do głów i korpusów przymocowano elektrody i nadajniki. Urządzenia były fizycznie przyczepione do mózgów czworonogów, a działania miały na celu stworzenie… zdalnie sterowanych psów.

Czytaj też: Psy nie rozumieją nas tak dobrze, jak sądzimy. Sprawdźcie wyniki nowych badań

Eksperymenty miały wyjaśnić, czy możliwe jest kontrolowanie zwierząt poprzez stymulowanie ich mózgów. Nie wiadomo jednak, czy którykolwiek z czworonogów został później wykorzystany w misjach bojowych. Udokumentowano natomiast śmierć jednego z psów, który został porażony ok. 2000 razy, co doprowadziło do wystąpienia drgawek i zgonu.

Nie wiadomo, czy CIA kiedykolwiek w praktyce wykorzystała zdalnie sterowane psy

Program MKUltra był prowadzony przez CIA w latach 50. i 60. a kontrowersje i teorie spiskowe powstałe wokół niego istnieją do dziś. Jeśli chodzi o badania poświęcone stymulacji mózgu na odległość, to naukowcy ze Stanów Zjednoczonych najpierw testowali tę technologię na szczurach i małpach. Kiedy pierwsze wnioski były optymistyczne, postanowiono o wszczepieniu implantów psom.

Czytaj też: 10 niezwykłych teorii spiskowych

Kulisy całego procederu są dość drastyczne, ponieważ czworonogom szlifowano czaszki i wywiercano w nich otwory, aby umieścić w nich elektrody. Po tym jak pierwszy z badanych psów zdechł, naukowcy wszczepili implant kolejnemu. Ten przeżył pierwszą część eksperymentu, ale został potem zabity w celu zbadania jego szczątków. Nie wiadomo, jak potoczyły się losy ostatniego z trójki czworonogów.