Jeśli ostatnie tygodnie spędziliście na sprawdzaniu tego, co rozdawał sklep Epic Games, to dostępną za darmo produkcją Esothe powinniście się zainteresować po dwakroć. I już tłumaczę, co jest w niej takiego wyjątkowego. 

Czytaj też: Epic naprawia błędy w Fortnite – co udało się wyłapać graczom?

Są święta, więc jeśli nie chce się Wam czytać, to po prostu zmykajcie tutaj i pobierzcie Esothe w ramach dwóch kolejnych kliknięć, jako paczkę plików. Ta gra jest po prostu wyjątkowa, bo została stworzona w zaledwie miesiąc przez jednego dewelopera i pomimo (stosunkowo) niewielkich nakładów zasobów, ten zrobił z niej swojego rodzaju dzieło, stawiając na grafikę, której nie powstydziłyby się produkcje niezależne z kilkuosobowym zespołem. Sam nie wiem, czy to nie jakiś eksperyment społeczny, bo w Esothe po prostu się… chodzi i podziwia.

Nie znajdziecie w tej produkcji żadnych zadań, żadnej walki, dialogów, czy czegoś do zbierania. Głównym bohaterem jest w Esothe sam świat, przedstawiający kolekcję zrujnowanych budynków i innych struktur wyrastających z wiejskiego krajobrazu. Całe relaksujące zwiedzanie zajmie Wam około 30 minut, dlatego też nie ma systemu zapisów, czy innych rzeczy, do których zwyczajnie przywykliśmy.

Czytaj też: Pełnometrażowy film Wiedźmin ustąpił miejsca serialowi od Netflixa

Źródło: PCGamer

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!