BioNTech stworzyła przełomową szczepionkę, ale nie na koronawirusa

laboratorium

Niemiecka firma BioNTech stała się szczególnie popularna po tym, jak, we współpracy z amerykańskim Pfizerem, doprowadziła do stworzenia najpopularniejszej obecnie szczepionki chroniącej przed COVID-19.

Jak się okazuje, BioNTech wcale nie zwalnia tempa i po raz kolejny wykorzystuje przełomową technologię opartą na mRNA. Tym razem chodzi o szczepionkę stosowaną w zapobieganiu bądź leczeniu stwardnienia rozsianego.

Czytaj też: Dlaczego niektóre szczepy koronawirusa rozprzestrzeniają się szybciej od innych?
Czytaj też: UE kupiła zbyt mało szczepionek? BioNTech krytykuje władze
Czytaj też: Jak zmieniło się nastawienie do szczepionek na koronawirusa?

Oczywiście do pojawienia się tej przypadłości nie prowadzą infekcje wirusowe, lecz nieprawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego, który atakuje własne komórki. Prowadzi to do zaburzeń w przesyłanie sygnałów między tymi komórkami, wywołując szereg problemów, m.in. neurologicznych i motorycznych.

Szczepionka od BioNTech może chronić przed stwardnieniem rozsianym, a także leczyć jego objawy

Przedstawiciele niemieckiej firmy twierdzą, że udało się rozpoznać tzw. autoantygeny związane ze stwardnieniem rozsianym, co powstrzymwało objawy tej choroby u myszy. Co ważne, szczepionka jednocześnie nie ograniczała u gryzoni funkcjonowania układu odpornościowego – tym samym nie stawał się on podatny na potencjalne patogeny.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Obserwuj nas w Google News