WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Bombowiec B-1B przeżyje modernizację dla hipersonicznych pocisków?

Bombowiec B-1B przeżyje modernizację dla hipersonicznych pocisków?

Siły powietrzne USA poświęcają sporo uwagi swoim bombowcom B-1B Lancer, ponieważ uważają je za świetny wybór pod kątem platformy do strzelania z pocisków hipersonicznych. 

Ten były bombowiec nuklearny mógł przyjąć na pokład ponad dwa tuziny pocisków ARRW, z których każdy mógłby lecieć z prędkością 24695 km/h. Do tego wymaga jednak modernizacji, która ponadto uchroniłaby go od rychłego przejścia na emeryturę. Według Air Force Mag stosowne zmiany sprawiłyby, że B-1B mógłby otrzymać nawet 31 pocisków hipersonicznych AGM-183A zamontowanych zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie.  

Jednak ten duży bombowiec został skonstruowany tak, aby był niewidoczny (technologia Stealth), a dodawanie pocisków na zewnątrz samolotu zrujnuje jego starannie zaprojektowaną sygnaturę radarową.

Warto wyjaśnić, że AGM-183A „Arrow” to broń hipersoniczna typu „boost glide” (film wyżej), wykorzystująca silnik rakietowy do osiągnięcia dużej wysokości, z której (po opuszczeniu atmosfery) zaczyna swój lot w cel na dole, nurkując i rozpędzając się do prędkości nawet 5 Machów. Broń hipersoniczna porusza się więc tak szybko, że obrona powietrzna wroga nie może na nią odpowiednio zareagować. 

Czytaj też: Bezzałogowy przyjaciel Sił Powietrznych po raz pierwszy stanął na koła

Nic więc dziwnego, że Amerykańskie Siły Powietrzne chcą ulepszyć B-1B (przynajmniej jedną eskadrę), aby móc korzystać z nowego wymiaru broni. Co ciekawe, te bombowce Lancer miały pierwotnie zostać wycofane, ponieważ B-21 Raider, czyli ich zastępca, trafi do służby pod koniec 2020 roku. Nam pozostaje mieć nadzieje, że B-1B będzie służyć dalej, jako że niewiele samolotów wykonywało tak różnorodne misje jak on – od infiltracji, po dzierżawcę broni nuklearnej i wreszcie broni hipersonicznej.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News