Brytyjski szczep koronawirusa doczekał się kolejnych mutacji

pandemia covid-19

Tzw. wariant brytyjski, określany jako B.1.1.7, doczekał się mutacji, która może działać na jego korzyść – i naszą zdecydowaną niekorzyść. Owa mutacja przypomina bowiem tę, którą wykryto na terenie RPA.

Badania laboratoryjne wykazały, że mutacja zwana E484K pomaga brytyjskiemu szczepowi patogenu wywołującego COVID-19 w skutecznym omijaniu przeciwciał. Władze Wielkiej Brytanii nie chcą jednak potwierdzić, gdzie został wykryty ten zmieniony szczep.

Czytaj też: Powstał generator obostrzeń covidowych
Czytaj też: Miał już COVID-19, ale zakaził się szczepem z RPA. Są jednak pewne pozytywy
Czytaj też: Argentyna walczy z COVID-19 na dworcach z pomocą nowoczesnego systemu

B.1.351, czyli mutacja pierwotnie wykryta na terenie Republiki Południowej Afryki, także rozprzestrzenia się w dość niekontrolowany sposób. Co gorsza, wykrywane przypadki zakażeń nie są powiązane z zagranicznymi wyjazdami, dlatego istnieje niemal 100-procentowa pewność, że kolejne szczepy krążą już w społeczeństwie. Wygląda na to, że nowe warianty po prostu staną się powszechne i zastąpią te, które dominują obecnie.

Brytyjski szczep koronawirusa mutuje w podobnym kierunku, co wariant z RPA

Co ciekawe, SARS-CoV-2 cechujący się mutacją określaną jako E484 został również wykryty w Stanach Zjednoczonych, Belgii, Austrii, Izraelu, Zambii, Mozambiku, Botswanie, Tanzanii, Australii, Nowej Zelandii, Chinach i Japonii. Pokazuje to, jak powszechny jest już opisywany szczep i jak trudno będzie go zwalczyć.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News