WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Bugatti po utracie rekordu zapowiedziało coś tajemniczego

Bugatti po utracie rekordu zapowiedziało coś tajemniczego

Wczoraj oficjalnie hipersamochód SSC Tuatara został oficjalnie właścicielem rekordu maksymalnej prędkości dla samochodów produkcyjnych. Chociaż wszystko sprawia wrażenie, że nie jest to w smak Bugatti, raczej firma nie zapowiedziała pretendenta do rekordu.

Zapowiedź nowego cacka Bugatti

Dla przypomnienia, Bugatti Chiron Super Sport 300+ przebił barierę 300 mil na godzinę, osiągając 490,37 km/h, ale jest to nieoficjalny rekord, jako że wokół tej próby narosło wiele kontrowersji.

Czytaj też: Musicie obejrzeć jak chroni się lakier Bugatti Divo
Czytaj też: Oto wszystkie wersje hipersamochodu Bugatti Chiron

Czytaj też: Za zestaw opon do Bugatti Veyron kupicie kawalerkę albo nowy samochód. Skąd ta cena?

Z kolei ostatnio SSC Tuatara zaliczył dwa przejazdy w przeciwnych kierunkach, najpierw osiągając prędkość 484,53 km/h, a potem 532,93 km/h, co przełożyło się na średnie 508,73 km/h (316,11 mil na godzinę). Ten właśnie wynik jest uznawany za nowy rekord.

Co więc mogło zrobić Bugatti? Oczywiście stosownie odpowiedzieć, ale wątpimy, czy zapowiedziany właśnie jedną fotką jego tylnych świateł w kształcie wielkiego „X” model obierze na cel ten sam rekord. Jak podaje Supercar Blog, to może być tak naprawdę jednorazowe dzieło, które zostanie ujawnione jeszcze w tym miesiącu.

Czytaj teżTo dopiero kosztowny wypadek. Spotkanie Bugatti Chiron i Porsche 911
Czytaj też: Obejrzyjcie dwa wyjątkowe Bugatti w akcji
Czytaj też: Oto pierwsze hipersamochody Bugatti Divo

Wcześniejsze plotki wspominały o wyjątkowym roadsterze, który miałby korzystać z 8,0-litrowego silnika W16 z czterema turbodoładowaniami o mocy 1578 koni mechanicznych. Ten powstaje ponoć na zamówienie wyjątkowego klienta, który wyłożył na niego około 11 milionów dolców.