WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Devialet Gemini mają zapewnić niespotykane dotychczas wrażenia słuchowe

Devialet Gemini mają stanowić rewolucję na miarę bezprzewodowego głośnika Phantom, który pojawił się na rynku w 2015 roku.

Prezes firmy, Franck Lebouchard, przekonuje, że on i jego pracownicy podjęli wyzwanie dot. przeniesienia posiadanej wiedzy na najnowocześniejsze technologie, aby uzyskać prawdziwie bezprzewodowe, przestrzenne słuchawki z aktywną redukcją hałasu.

Słuchawki Devialet Gemini – czas działania na jednym ładowaniu

Matowo-czarne i fioletowe słuchawki Gemini mają podobny design do bezprzewodowych głośników Phantom, choć ich moc nie ma być aż tak potężna. Charakteryzują się trzema poziomami aktywnej redukcji hałasu oraz dwoma poziomami przepuszczalności. Za ich sprawą użytkownik może zdecydować się na „wpuszczanie” dźwięków ze świata zewnętrznego.

Czytaj też: Major IV, czyli jeszcze bardziej wytrzymałe bezprzewodowe słuchawki Marshall

Czytaj też: iPhone 12 bez ładowarki oraz… słuchawek?

Czytaj też: Dokanałowe słuchawki Astro A03 zapewnią Wam studyjną jakość dźwięku

Szczególnie interesująca wydaje się opcja Ear Active Matching, która kontroluje regulację zakresów częstotliwości sygnału audio w czasie rzeczywistym, dostosowując się do wszelkich zmian wynikających z przemieszczania. Słuchawki są odporne na kurz i wodę, a przy wyłączonej redukcji szumu mogą działać aż 8 godzin (i 6 godzin przy uruchomionej ANC). Pierwsze zamówienia można będzie składać już dziś, a preorder ma kosztować 299 dolarów.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News