WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Dlaczego Warner nie opóźnił bardziej Tenet? Powód zaskakuje

Dlaczego Warner nie opóźnił bardziej Tenet? Powód zaskakuje

Kilka dni temu Warner Bros. zdecydowało się opóźnić premierę Tenet o dwa tygodnie umieszczając go w kalendarzu na 31 lipca. To nadal bardzo niepewny termin, więc dlaczego nie decydują się na większą zmianę?

Czytaj też: Falcon i Zimowy Żołnierz – w serialu pojawi się wróg Wolverine’a?

Często zastanawiałam się, dlaczego Warner Bros. nadal uparcie trzyma lipcową premierę Tenet. Film Christophera Nolana to wysokobudżetowa produkcja, która ma przynieść studiu wielkie zyski. W tych okolicznościach lipiec wydaje się więc bardzo niepewnym terminem, a biorąc pod uwagę wszystkie obostrzenia ograniczające ilość widzów w kinie box office może nie być zadowalający. Oczywiście wiemy, że filmy Nolana przyciągną widzów przed kinowe ekrany, ale czy będzie ich tylu, ilu mogłoby być na przykład kilka miesięcy później?

Christopher Nolan jest mistrzem filmowych przeżyć, jednak jego żądania względem wytwórni coraz częściej osiągają niepokojący poziom. I tak jest też w przypadku Tenet. Nolan postawił szereg wymagań odnośnie premiery, które Warner Bros. musi spełnić. Według The New York Times wytwórnia najchętniej opóźniłaby premierę jeszcze bardziej by mieć pewność, że wydane pieniądze się zwrócą. Tak wysokobudżetowa produkcja powinna maksymalizować zyski, a nie sprawdzać, czy widzowie chcą iść już do kin, czy może jeszcze na to zbyt wcześnie. Pandemia wymogła wdrożenie szeregu obostrzeń, które wymagają ograniczenia ilości widzów na sali, zachowanie odstępów i wprowadzeniu dodatkowych środków ostrożności.

Jak podaje NYT dwutygodniowe opóźnienie jest sposobem na lepsze zyski i utrzymanie Nolana w dobrym humorze. Tak, dobrze czytacie. Wytwórnia nie chce bardziej przekładać premiery, bo sławny reżyser się obrazi.

W raporcie NYT czytamy:

W ostatnich tygodniach Warner był zaniepokojony premierą Tenet i opowiadał się za jego przesunięciem. W tym czasie Nolan, gorliwy zwolennik zachowania wrażeń filmowych był coraz bardziej skłonny iść naprzód. Wybór dla Warnera był trudny – Nolan jest maszynką do zarabiania pieniędzy, a studio chce go uszczęśliwić.

Nolan chce zobaczyć swój film w kinie w lipcu i w swoich żądaniach nie uwzględnia czynnika ludzkiego. Ludzie lubią chodzić do kina, ale chcą czuć się tam komfortowo, zjeść przekąski i spędzić czas z bliskimi. A pandemia wymogła noszenie maseczek i zachowywanie odległości, a w ludziach obudziła obawę przed przebywaniem w miejscach publicznych. Czy Tenet przyciągnie tłumy? Prawdopodobnie tak, choć wszystko nadal jest zbyt niepewne, by mówić o gwarantowanym sukcesie.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News