WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Egzoplaneta K2-141b to prawdopodobnie najbardziej nieprzyjazne miejsce w kosmosie

Egzoplaneta K2-141b to prawdopodobnie najbardziej nieprzyjazne miejsce w kosmosie

Planeta wielkości Ziemi? Brzmi zachęcająco. Wiejące na niej wiatry są czterokrotnie szybsze od prędkości dźwięku? Już mniej. A to tylko jeden z wielu czynników decydujących o nieprzyjazności tego miejsca.

K2-141b, znajduje się około 200 lat świetlnych od Ziemi. Panujące tam temperatury wynoszą ok. 3000 stopni Celsjusza… ale tylko z jednej strony. Z drugiej bowiem spadają do minus 200 stopni, przez co zamarza tam nawet azot.

Czytaj też: Odkryto nową egzoplanetę. Przypomina Ziemię i krąży w strefie zamieszkiwalnej
Czytaj też: Co najmniej 2 egzoplanety mogą być lepszymi wersjami Ziemi
Czytaj też: Ta gorąca egzoplaneta zmienia metal w gaz. Ale zawiera też wodę

Owa planeta została opisana na łamach Monthly Notices of the Royal Astronomical Society, a dostępny artykuł sugeruje, iż do wyciągnięcia wniosków nt. lokalnych warunków pogodowych posłużyły modele komputerowe. Jedną z bardziej nietypowych cech K2-141b jest jej ustawienie, które powoduje, że przez cały czas 2/3 jej powierzchni jest wystawione na promieniowanie pochodzące z gwiazdy-gospodarza.

Egzoplaneta K2-141b znajduje się 200 lat świetlnych od Ziemi i jest skrajnie nieprzyjazna dla życia

O ile na Ziemi funkcjonuje cykl wodny, w ramach którego H20 paruje, unosi się do atmosfery, ulega skraplaniu i spada w postaci deszczu, tak na K2-141b podobna zależność dotyczy sodu, tlenku krzemu i dwutlenku krzemu.

Czytaj też: Pierwsze zdjęcie stosunkowo bliskiej egzoplanety. Zobaczcie, jak wygląda
Czytaj też: WASP-189b to z pewnością jedna z najbardziej niesamowitych egzoplanet
Czytaj też: Być może odkryto pierwszą w historii egzoplanetę spoza naszej galaktyki

Tworząca się po „gorącej” stronie magma ulega schłodzeniu po kontakcie z tą „chłodną”, a cały cykl powtarza się. Bez względu na to, w której części byśmy się znaleźli, trudno byłoby tam przetrwać choćby sekundę.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News