Kiedyś to było… kiedyś, to samochody Ferrari nie wyglądały tak, jak cokolwiek ze stajni Ferrari, ale nie ma w tym nic dziwnego. Sztandarowym przykładem tego jest Ferrari 212 Inter z 1952 roku z nadwoziem zaprojektowanym przez Ghię. Czy jest ładny? Sami oceńcie, ale zanim to zrobicie, posłuchajcie, co tak naprawdę napędza to cudo. 

Czytaj też: Inspirowany cyberpunkiem pickup Tesli jeszcze w 2019 roku

Chociaż naprawdę trudno zarzucić coś temu dwukolorowemu nadwoziu i chromowanym dodatkom w jednym z 82 kiedykolwiek wyprodukowanych samochodów Ferrari 212 Inter, to patrzący z pogardą na klasyki z pewnością i tutaj nie będą zachwyceni. Całe nadwozie wręcz krzyczy w naszą stronę „vintage!”, ale w znacznie lepszym stylu przemawia do nas ukryta pod jego maską V12.

A tak się składa, że obecny na miniaturze egzemplarz Ferrari 212 Inter jest obecnie na sprzedaż w jednym z domów aukcyjnych. W przypadku układu napędowego mowa dokładnie o oryginalnym 2,5-litrowym Columbo o mocy 163 koni mechanicznych, który wykorzystuje trzy gaźniki Webera i przekazuje moment obrotowy na tylne koła za pomocą czterobiegowej manualnej skrzyni biegów.

Czytaj też: Nowe „podstawowe” Porsche 911 Carrera i Cabriolet

Źródło: Road and Track

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej