WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Nauka

Fizycy mogli znaleźć dowody na istnienie aksjonów. To przełomowe odkrycie

Istnienie tych hipotetycznych cząstek subatomowych zaproponowano w teorii Peccei–Quinn w 1977 roku. Od tego czasu aksjony stały się popularnym wyjaśnieniem dla istoty ciemnej materii, tajemniczej substancji, która stanowi 85% masy wszechświata, choć nie można jej zaobserwować.

Problem w tym, że nie ma pewności, iż autorzy badań natrafili właśnie na aksjony. Sygnału jest bowiem słaby w porównaniu z tym, czego fizyka wymaga do oficjalnego ogłoszenia istnienia nowej cząstki. Jak w ogóle doszło do odkrycia? Dokonano tego w podziemnym, zaciemnionym zbiorniku o pojemności 3,2 ton zawierającym ciekły ksenon. Chanda Prescod-Weinstein z Uniwersytetu w New Hampshire stwierdził, że jeśli doniesienia się potwierdzą, będzie to największe odkrycie od czasu odkrycia ekspansji wszechświata.

Do tej pory wyniki zebrane dzięki instrumentom XENON częściowo wykluczały udział cząstek zwanych WIMP, które uznawano za kandydatów na ciemną materię. Sceptycy sądzą jednak, iż mogło dojść do przekłamania wyników, co było efektem ingerencji radioatkywnych źródeł w dokonywane odczyty. Zespół badawczy zaproponował też inne możliwe wyjaśnienia. Najbardziej prawdopodobne zakłada, że naukowcy mieli do czynienia z aksjonami słonecznymi.

Czytaj też: Naukowcy prześledzili drogę kosmicznych neutrin. Skąd pochodzą te cząsteczki?

Istnieje również szansa, iż to neutrino – słabe, emitowane przez Słońce cząstki, które również docierają do Ziemi – oddziałują silniej z polami magnetycznymi niż się spodziewano. W takim przypadku neutrino moglyby wyjaśnć zaobserwowany sygnał. Nawet jeśli tak się stanie, konieczne będzie ponowne przeanalizowanie Modelu Standardowego.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News