WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ

Gra o obozach koncentracyjnych jednak powstaje. Cost of Freedom

Gra o obozach koncentracyjnych jednak powstaje. Cost of Freedom

The Cost of Freedom to gra wideo, która dwa lata temu zbulwersowała wielu graczy. Twórcy jednak po chichu dalej pracowali nad tym tytułem.

Pamiętacie jeszcze Cost of Freedom? Grupka deweloperów z Rosji i Ukrainy postanowiło stworzyć grę, w której część graczy miała wcielać się w niemieckich żołnierzy, a część w więźniów obozu koncentracyjnego. Twórcy wymyślili sobie wysyłanie więźniów do komór gazowych i inne elementy rozgrywki, które budzą wątpliwości na temat tego, czy taka gra powinna się ukazać.

Na grę, którą możecie zobaczyć poniżej, zareagował Instytut Pamięci Narodowej.

W związku z opublikowaniem na kanale YouTube animacji promującej grę komputerową znieważającą swoimi obrazami i treściami dobre imię oraz godność Narodu Polskiego i Rzeczypospolitej Polskiej – zawierającą m.in. sceny rozstrzeliwania i mordowania więźniów w komorze gazowej, w obozie zagłady, w których padają sformułowania „polskie obozy koncentracyjne, gdzie jest honor tego wielkiego polskiego narodu, gdzie jest wasz honor, wy polskie psy” –  działając na podstawie art. 304 § 2 k.p.k., Prezes Instytutu Pamięci Narodowej złożył w dniu wczorajszym do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw.

Zdawało się, iż twórcy porzucili projekt, a niektórzy zaczęli podejrzewać materiał o bycie rosyjską prowokacją. Teraz jednak okazuje się, że gra rzeczywiście powstaje.

Deweloperzy opublikowali w serwisie VKontakte informacje na temat produkcji. Według zawartych tam wpisów – tytuł dalej powstaje i aktualnie trwają prace nad ekwipunkiem i systemem tworzenia przedmiotów. Co dziwne, deweloperzy uważają, że uda im się również wystartować na Kickstarterze. Czy oni naprawdę myślą, że Kickstarter nie anuluje zbiórki pieniędzy? Być może twórcy chcą tylko wzbogacić się na tym co zdążą uzbierać, a potem zniknąć z pieniędzmi?

Zespół być może liczy na to, że lekka zmiana tematyki pomoże im w dostarczeniu projektu do sprzedaży. Oświęcim został bowiem zamieniony na Gułagi. Przeniesiono (eh) akcję gry na tereny Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, ale założenia pozostały te same. W obozach pracy potencjalni gracze będą wykonywać te same czynności.

Nie myślcie jednak, że „twórcy” zrezygnowali już z niemieckich obozów koncentracyjnych na terenie dzisiejszej Polski. Na Facebooku gry znajdziemy taką rozmowę pomiędzy „fanem” a deweloperem.

– Cholera, czekałem na Polaków.

– Może w przyszłości dodamy Auschwitz, kiedy gra już zdobędzie większą liczbę graczy i otrzymamy wsparcie od społeczności.