WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Ten zmodernizowany pickup Ram TRX, to definicja szaleństwa

Hennessey Performance w kolejnym rozdziale zabawy z fabrycznymi samochodami, wziął na warsztat pickupa Ram TRX i zrobił z niego jeszcze potworniejszą bestię do terenu. Oto Hennessey Mammoth 6X6, występujący tylko na jednej fotce.

Każdy zapaleniec wydajnych pickupów za tego wyjątkowego TRX’a dałby się zapewne pokroić. Ewidentnie przedłużona przestrzeń ładunkowa przyjęła pod sobą dodatkową parę kół do konfiguracji 6×6, za którymi widzimy rozbudowane zawieszenie. To oczywiście uległo ulepszeniu, a oba zderzaki doczekały się modernizacji.

Jednak to, co robi największe wrażenie, to fakt, że Hennessey Performance stworzy tylko trzy egzemplarze Hennessey Mammoth 6X6 z ponoć wyjątkowym, zupełnie nowym wnętrzem. To sprawi, że będzie to najbardziej ekskluzywna i najdroższa ciężarówka, jaka kiedykolwiek wyjechała z warsztatu firmy, choć o cenie nawet się nie mówi.

Czytaj też: Doczekamy się elektrycznego terenowego Volkswagena?

Jak zapewne się spodziewacie, dodatek pary kół i nowych elementów zewnętrznych nie jest wszystkim, na co postawił tunner. Tego TRX’a nie napędza już 6,2-litrowy silnik Hellcat V8, bo w jego miejsce upchnięto 7-litrową, doładowaną bestię Hellephant V8 firmy Mopar (via Motor1). Ta po dostrojeniu zaczęła zapewniać moc całych 1200 koni mechanicznych.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News