WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Hyundai poszedł w teren w koncepcie Veloster Grappler

Hyundai Veloster przejawiał się już nam w formie sportowej i ze specjalną myślą o torze, ale producent zabawił się nim, tworząc koncept Veloster Grappler. Tak terenowy, że aż trudno odmówić mu charakteru.

Tak naprawdę jedyne, czego Hyundai zapomniał w Veloster Grappler dodać, to bardziej zwariowanego podwozia, które zrobiłoby z tego hatchbacka swoistą karykaturę SUVa. Jednak nawet w tej formie samochód bazuje na podniesionym zawieszeniu, który zwiększa jego prześwit, co nie jest oczywiście jedyną zmianą. Koncept otrzymał niestandardową maskownicę chłodnicy z oryginalnym dodatkowym oświetleniem LED, które znalazło się również na dachu. Koncept stoi z kolei na superelastycznych oponach terenowych, które owijają felgi Method Racing, a jeśli za mało Wam w nim technologii, to na dachu można zainstalować dołączony panel słoneczny Goal Zero.

Nie oznacza to jednak, że Hyundai Veloster Grappler jest elektryczny, choć szczegóły o napędzie dostaniemy dopiero podczas targów SEMA. Producent potwierdził przy tym obecność układu wydechowego Brola i jeśli ciekawi Was napęd obecnej wersji konsumenckiej modelu, na którym koncept bazuje to mowa o 2,0-litrowym turbodoładowany czterocylindrowym silniku. Ten wytwarza 275 koni mechanicznych i moment obrotowy na poziomie 353 niutonometrów.

ŹRÓDŁO: Phys