Limitowany aparat Leica M10-P Reporter do zadań specjalnych

Limitowany aparat Leica M10-P Reporter, Limitowany aparat Leica, M10-P Reporter

Chcecie być jednymi z 450? Firma Leica właśnie Wam to umożliwiła, wrzucając na rynek limitowany aparat M10-P Reporter, cieszący się swoją specjalną edycją.

Limitowany aparat Leica M10-P Reporter

Kosztujące 8795 dolarów modele Leica M10-P Reporter stworzono specjalnie po to, aby uczcić 40. rocznicę konkursu fotograficznego Oskar Barnack Award. Firma po prostu wzięła standardowy model M10-P z 2018 roku i zastąpiła jego skórzane wstawki Kevlarem, dzięki czemu wydanie Reporter jest ponoć wyjątkowo wygodne i pewne w dłoni.

Czytaj też: Najlepszy aparat w smartfonie ma iPhone 12. Wystarczy jeden przycisk
Czytaj też: Recenzja Nikon Z50 – aparat, który odbetonował mi Nikona
Czytaj też: Aparaty w smartfonach w 2020 roku zrobiły krok w tył

Limitowany aparat Leica M10-P Reporter do zadań specjalnych

Co jednak najlepsze, aparat Leica M10-P Reporter z biegiem czasu da jasno znać, że jest z właścicielem długo, ponieważ przy naturalnej ekspozycji na promienie UV, czarne wykończenie stopniowo zmieni kolor na ten sam kolor, co odporna na zarysowania obudowa utrzymana w zgniło-zielonym kolorze.

Limitowany aparat Leica M10-P Reporter do zadań specjalnych

Czytaj też: Pierścionek z aparatem? Google już nad tym pracuje
Czytaj też: Wyciekły filmy promocyjne Galaxy S21. Duużo aparatów
Czytaj też:
Słuchawki Olive Pro to również aparat słuchowy

Niestety, a może i stety Leica M10-P Reporter, nie różni się pod kątem specyfikacji od standardowego M10-P. Ciągle na jego pokładzie znajduje się 24-megapikselowa matryca o czułości ISO w zakresie od 100 do 50000 jednostek, czy 2 GB bufor, który może pomieścić do 16 zdjęć seryjnych w seriach po pięć klatek na sekundę. Nie zabrakło też wizjera liniowego, podglądu na 3-calowym wyświetlaczu i Wi-Fi 802.11n do bezprzewodowego przesyłania danych i zdalnej obsługi.