WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Moto

Mech w koncepcie Sierra EV od Tata Motors jest głupi, ale nie przypadkowy

Elektryczne samochody kojarzymy m.in. z ekologią, ale producenci pokroju Tata Motors ewidentnie przesadzają, wsadzając do swoich konceptów… mech.

Podczas imprezy New Delhi Auto Expo 2020 w Indiach firma Tata Motors zaprezentowała całkowicie elektryczną koncepcję crossovera Sierra EV. Nawiązuje to do marki, która była eksploatowana u schyłku XX wieku i która teraz może powrócić z elektrycznym sznytem.

Jest to jednak tylko koncepcja, a nie zapowiedź produkcji, czy finalnej wersji… i słusznie. Nikt chyba nie chciałby mieć w rękach tej komicznie małej kierownicy, obrotowych foteli, czy mchu dookoła deski rozdzielczej i na szybie bagażnika.

Koncepcja Sierra EV bazuje na platformie ALFA ARC firmy Tata i ma całkowicie elektryczny układ napędowy, którego specyfikacja nie została ujawniona. Małą inspirację zdecydowanie czerpie z modelu Land Rover Discovery i ma to sens, jako że Tata Motors jest właścicielem Jaguara-Land Rovera.

Według autorów tego konceptu jego wnętrze ma przypominać przytulne, kojące miejsce, które przypomni dom niż prawdziwy samochód. Z czasem, za kilka lat może pojawić się bardziej stonowana wersja produkcyjna, która może zadebiutować w Indiach.