Niecałe dwa miesiące pozostały do premiery Avengers: Endgame. Nadal pojawiają teorie i spekulacje, ale wygląda na to, że stają się one coraz bardziej nieprawdopodobne. Najnowsza z nich mówi, że Thanos jednak nikogo nie zabił swoim pstryknięciem. Zobaczcie o co chodzi.

Wielka mistyfikacja Marvela

Od filmu Kapitan Marvel oczekujemy, że pokaże nam bezpośrednie powiązanie między główną bohaterką, a znanymi nam wydarzeniami z MCU i nadchodzącym Endgame. Cóż, przynajmniej mamy taką nadzieję. Pojawiały się już teorie, że tak naprawdę Nick Fury o wszystkim wiedział wcześniej. Mógł więc zaplanować pewne rzeczy i dlatego nosił przy sobie pager, by móc od razu skontaktować się z Kapitan Marvel. No to i ma pewien sens. Jednak według najnowszej teorii użytkownika Reddita, Fury zrobił coś więcej. Razem z Avengers opracował pewien plan. W skrócie, na przestrzeni lat bohaterowie podmieniali wszystkie Kamienie Nieskończoności na podróbki. W rezultacie Thanos umieścił w rękawicy falsyfikaty, a jak pstryknął nic się nie stało.

Najnowsza teoria mówi, że Thanos jednak nikogo nie zabił

Czytaj też: Najnowszy zestaw zabawek z Avengers: Endgame zdradza sporo spojlerów

No dobra, ale ludzie wyparowali. Cóż, Knight3rrant twierdzi, że to superbohaterowie przenieśli połowę populacji wszechświata do jakieś bezpiecznego miejsca. Może do Świata Kwantowego, albo do innego wymiary. Wszystko po to, by Szalony Tytan myślał, że wykonał misję życia. Sama teoria, że Thanos jednak nikogo nie zabił ma trochę sensu. Faktycznie ludzie obracali się w proch, ale czy ginęli? Nie wiadomo. Są spekulacje, że wszyscy zostali przeniesieni do innego wymiaru, w którym na poszczególnych planetach nie ma ludzi. Inna mówi, że zostali wchłonięci przez Kamień Duszy.

Czy jest na to jakiś dowód?

Użytkownik Reddita twierdzi, że znalazł dowód na prawdziwość swojej teorii. Potwierdzać ma to scena po napisach, w której występuje Maria Hill i Nick Fury. Podczas jazdy Hill streszcza Fury’emu to, co dzieje się w Wakandzie. Według tego, o czym mówi, inwazja dopiero się zaczęła, a jak wiemy, już parę chwil po jej słowach ludzie obracają się w proch. Wskazywałoby to na działanie pochodzące z innego niż pstryknięcie źródła.

Potem knight33rrant twierdzi, że kluczem do pokonania Thanosa i stworzenia tej mistyfikacji było systematyczne podmienianie Kamieni Nieskończoności. Musiało się to dziać w taki sposób, by Szalony Tytan niczego nie podejrzewał. Podróbki miałyby pewne moce, ale nie takie, jak prawdziwe. Dlatego też umieszczone w rękawicy zdają się „psuć”. Pojedynczo i na małą skalę falsyfikaty działają nieźle, użyte razem do czegoś tak wielkiego ulegają stopniowemu zniszczeniu.

Dodatkowo teoria sugeruje, że Loki został zwerbowany w przeszłości by nad wszystkim czuwać. Nie wiadomo tylko w jaki sposób można byłoby stworzyć podróbki Kamieni Nieskończoności. Jak wiemy, Thanos używał poszczególnych zgodnie z ich przeznaczeniem. Kamień Przestrzeni przenosił go między planetami, a Kamień Czasu cofał dla niego bieg wydarzeń. Wszystko działo się dokładnie tak, jak teoretycznie dziać się powinno.

Pamiętajmy, że to tylko teoria

Cóż, teoria, że Thanos jednak nikogo nie zabił jest bardzo odważna. W jakiś tam sposób pasuje do zwodniczej taktyki Marvela. Ale czy możliwe jest, by działo się na tak wielką skalę? Raczej nie. Wymagałoby to ogromnego skomplikowania filmów, pokazania podróży w czasie i podmieniania Kamieni. Trzeba byłoby pokazać proces tworzenia podróbek i to, w jaki sposób udało się wszystkich ludzi przenieść do innego wymiaru. Dodatkowo, taki scenariusz zakładałby, że nikt nie zginął. Spodziewamy się jednak nie do końca szczęśliwego zakończenia, w którym któryś z Avengers polegnie. W przypadku tak wielkiej bitwy i stawki, o jaką toczy się gra, taki rozwój wypadków jest praktycznie pewny. Teoria użytkownika Reddita jest ciekawa, ale jednoczenie prawdopodobieństwo, że taki będzie scenariusz Endgame jest niezwykle małe.

Czytaj też: Wiemy, kiedy pojawi się nowy trailer filmu Shazam!

Źródło: bgr.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej